11 października 2013

Patrick McGrath "Groteska"

Rok 1949. Państwo Coal, sir Hugo oraz jego żona Harriet, właśnie przyjęli do pracy Fledge`a oraz jego żonę Doris. On, jako kamerdyner, ona jako kucharka i sprzątaczka. Od samego początku relacje między nowym kamerdynerem a jego panem są napięte. Ukradkowe, nie miłe spojrzenia. Ciche wyśmiewanie. W powietrzu wisi jakaś groza... Coś się wydarzy...
I nie musimy długo czekać na tragedię. Znika osoba bliska rodziny Coal. Sir Hugo ma swoje przypuszczenia, ale jak się okaże, nie będą one nawet w połowie tak straszne, jak myślał. Nowy kamerdyner zmieni jego życie w piekło. Dosłownie.

Patrick McGrath - brytyjski pisarz i scenarzysta filmowy. Na swoim koncie ma dziewięć powieści, z czego trzy zekranizowano (w tym 'Groteskę'). Jest to moje pierwsze spotkanie z tym autorem, i muszę przyznać, że mam mieszane uczucia. Niby książka fajna, wciągająca, z niebanalną fabułą, a jednak czegoś mi zabrakło.

Książka jest napisana z perspektywy Hugo Coal`a, który opowiada historię, tego, jak został uwięziony w własnym ciele. 'Nieszczęśliwy' wypadek, który przykuł go do wózka, który odebrał mu wszystko, dzięki czemu człowiek jest człowiekiem. Teraz wegetuje i ma dużo czasy na rozmyślanie o przeszłości, o tym jak do tego wszystkiego doszło.

Jak już wspomniałam, książka wciąga. Jest napisana bardzo prostym językiem, rozdziały nie są długie, a cała książka liczy sobie 193 strony. Malutko, książeczka na jeden wieczór. Przez całą książkę czeka się na rozwiązanie jeden, podstawowej zagadki - dlaczego i jak sir Hugo wylądował na wózku?

"Groteska" to książka lekka, przyjemna, nie wymagająca od czytelnika większego myślenia. Napis z okładki "Współczesna opowieść grozy" troszeczkę mija się z prawdą, bo po pierwsze ani to współczesne, a grozy jest tyle, że zmieściłoby się to na łyżeczce od herbaty. Troszeczkę dramatu jest, owszem, ale nie aż tyle, na ile wygląda okładka i opis z tyłu książki.

Czy polecam? Szczerze to nie, bo wiem, że jest milion innych, lepszych książek.

6/10



Tytuł oryginalny: The Grotesque
Wydawnictwo: C&T
Tłumaczenie: Iwona Chamska
Rok wydania: 2006
Ilość stron: 193 

12 komentarzy:

  1. Kiedy człowieka dotyka kalectwo to niema zawsze zmienia się o 180 stopni obojętnie czy na gorsze czy też na lepsze. Już nic nie jest takie jak dotychczas i zmienia się wszystko. Co do powyższej książki jej tematyka mnie zaciekawiła, dlatego mimo twojej zdystansowanej oceny chyba jednak skuszę się na ,,Groteskę''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie autor opisał to, gdy człowiek jest uwięziony w własnym ciele. Nigdy się tak na prawdę nie zastanawiałam, jak tacy ludzie żyją. Ta książka pokazuje, tą drugą stronę.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam, a jednak czegoś mi brakowało.

      Usuń
  3. Może być interesująco, jak spotkam chętnie do niej zaglądnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka bardzo cieniutka, więc można się skusić :)

      Usuń
  4. nie miałam w planach i nadal nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak jest sporo lepszych to sobie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zostałam wystarczająco zachęcona do tej książki, ale słyszę o niej pierwszy raz. Na tą chwile nie chcę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej poczytać coś bardziej ambitnego :)

      Usuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)