13 października 2013

Joy Fielding "Patrz, jak Jane ucieka"



Wyszła z domu po mleko i jajka i nagle zapomniała kim jest. Stoi na skrzyżowaniu dwóch ulic i zastanawia się, co do jasnej cholery się dzieje. A gdyby tego było mało, ma na sobie zakrwawioną sukienkę i prawie dziesięć tysięcy dolarów w kieszeni. Przerażona szuka pomocy, zgłasza się na policję, tam odsyłają ją do szpitala. Po kilku badaniach lekarz stwierdza, że pacjentka cierpi na amnezję histeryczną, jest to rodzaj samoobrony. Polega na stracie pamięci dotyczącej pewnego okresu życia, okresu zazwyczaj związanego z ogromnym strachem, gniewem lub głębokim wstydem i upokorzeniem. Gdy już wiadomo co dolega Jane, w szpitalu zjawia się jej mąż, Michael, szanowany lekarz. Długa droga przed Jane, by przypomnieć sobie kim jest, i dlaczego stało się to, co się stało. Mąż zabiera ją do domu, opiekuje się nią, zatrudnił nawet pomoc domową - Paulę. Niby wszystko jest dobrze, każdy się o nią troszczy, ale... Jej mąż ma jaki sekret. O czymś jej nie mówi. A gdy już mów, okazuje się to kłamstwem. W co on gra? Co ukrywa? Co Jane zrobi by dowiedzieć się prawdy? Czy prawda może być, aż tak okrutna? 

Powiem szczerze, że po przeczytaniu tej książki jestem fanką pani Joy. Nie był to przypadek, że natknęłam się na jej książkę w bibliotece, co to, to nie. Gdzieś, nie pamiętam już gdzie, przeczytałam recenzje którejś z książek tej autorki, i osoba która tę recenzję napisała, wychwalała tą że autorkę pod niebiosa, że się tak wyrażę. Tak więc zapisałam sobie nazwisko tej pani, poszłam do biblioteki i tak oto znalazłam "Patrz, jak Jane ucieka" Był to strzał w dziesiątkę! Liczyłam na lekką książkę, a dostałam coś co mnie po prostu zmroziło. Mimo, że początek książki nie zachęca, mi było ciężko przebrnąć przez pierwsze 15 stron (a to tylko dlatego, że nie rozumiałam o co chodzi!), to reszta wciąga tak, że nawet się nie obejrzałam, a już byłam pod koniec książki. 

Joy Fielding

Bohaterowie wykreowani w taki sposób, że miałam wrażenie, że znam ich osobiście. Zwłaszcza Jane. Jej problemy w jakiś dziwny sposób stawały mi się bliskie, chciałam jej pomóc, wykrzyczeć jej, że jej mąż nie jest taki idealny jak myśli. Michael... Bydle i tyle mam na ten temat do powiedzenia. Najfajniejsza postać z książki? Zdecydowanie Fred Cobb, ojciec sąsiadki Jane. Dlaczego on? Stary, zabawny człowiek, który przypomina mi mojego dziadka :) 

Osoby, które zaglądają na mojego bloga dość często, wiedzą, że krzywda dzieci i zwierząt mnie porusza. Mogę czytać o psychopatycznych mordercach, o kanibalach, o różnych innych dziwnych człekach, ale gdy chodzi o małe dzieci i zwierzęta... Wymiękam. "Patrz, jak Jane ucieka" to książka bardzo podobna do książki Jacka Ketchuma "Jedyne dziecko". Tematyka ta sama, więc jak ktoś lubi tego typu książki to... Po prostu polecam. 

Tematyka ciężka, to fakt, ale wychodzę z założenia, że książka musi coś przekazywać. Musi mieć jakieś przesłanie. Jakie jest to przesłanie w przypadku książki Joy Fielding? W życiu wam tego nie powiem, bo mam nadzieję, że to skłoni was by sięgnąć po tę lekturę. 376 stron porządnej, wciągającej, szokującej książki, od której nie da się oderwać, po prostu nie da! 


9/10

Tytuł oryginalny: See Jane Run
Wydawnictwo: Książnica
Tłumaczenie: Krystyna Sroka-Miller
Rok wydania: 2002
Ilość stron: 376 

12 komentarzy:

  1. Po takiej recenzji nie pozostaje mi nic, jak przeczytanie tej książki. Zapowiada się naprawdę ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawa recenzja Ci wyszła, a książka bardzo interesująca:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę bardzo mnie zainteresowałaś tą książką - jakbym miała teraz jak ją zdobyc to zaczęłabym czytac od razu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie postaraj się ją dostać. Skoro była w mojej bibliotece to w twojej też powinna :)

      Usuń
  4. Powiem szczerze, że pierwszy raz słysze o tej ksiązce, ale są to zdecydowanie moje klimaty i mam ogromną chęć ją przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro twoje klimaty, to nie pozostaje Ci nic innego jak zasuwać do biblioteki i poszukać tę książkę. :)

      Usuń
  5. Zachęciłaś mnie do niej, ciekawi mnie motyw z amnezją. Muszę jej poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zachęcać ludzi do czytania fajnych książek <3

      Usuń
  6. Czytałam większość książek Fielding i muszę Ci powiedzieć, że praktycznie wszystkie są takie fajne:) Spróbuj przeczytać "Martwą naturę". Moim zdaniem świetna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o autorce, ale skutecznie rozbudziłaś moją ciekawość. Nie mogę się doczekać aż odkryję tajemnice bohaterki. Sprawdzę czy książka jest dostępna w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)