28 września 2013

Stephen King - Rok wilkołaka

Autor: Stephen King
Tytuł: Rok wilkołaka
Tytuł oryginalny: Cycle of the Werewolf
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Horror
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 125
Moja ocena: 6/10


Obecnie książek, filmów, seriali i wiele, wiele innych bzdur o wilkołakach jest ogromnie dużo. Jedne lepsze, drugie gorsze. Jedne przerażają, drugie bawią. Stephen King "Rok wilkołaka" napisał w roku 1983, kiedy tego typu lektury były mało znane. Co King nam chce powiedzieć poprzez tę książkę? Czy dowiedziałam się z niej czegoś, czego wcześniej bym nie wiedziała? 


Dwanaście miesięcy. Dwanaście pełni księżyca. Dwanaście trupów, zabitych przez Bestię. Co miesiąc miasteczko Tarker Mills paraliżuje strach...

Całą fabułę tej książki można zmieścić w jednym zdaniu. Jest wilkołak, są trupy, jest strach i polowanie na Bestię. Książka, którą przeczytałam w godzinę, która ani mnie nie zafascynowała, ani nie zanudziła. Ot, takie odmóżdżające czytadło na chwilę.

Zdecydowanie plusem w tej książce są ilustracje wykonane przez Berniego Wringhtsona. Są na prawdę dobre. Zresztą co ja wam będę mówić, zobaczcie sami :)





Oddają to, co jest w treści. Minimalnym minusem jest to, że jeden obrazek pokazuje kto jest Bestią (nie, nie ma go tutaj :))

Podsumowując jest to książka na raz, po przeczytaniu której zapomnicie o niej w ciągu chwili. Na szczęście mam ją z biblioteki, bo gdybym kupiła ją za 24 zł (cena z okładki) to... wściekłabym się :)

8 komentarzy:

  1. Chyba pierwszy raz widzę wydanie książki Kinga z ilustracjami. Ja bym chętnie ją przeczytała bo jego opasłe tomiska mnie trochę przerażają ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Stephenem Kingiem już tak jest, że jedne jego ksiażki są lepsze, a drugie gorsze. Pomimo tego, chetnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Według mnie to bardzo słaba książka - jedyna od mistrza na której się zawiodłem. Póki co nie czytałem gorszej pozycji Kinga, niż "Rok Wilkołaka".

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej jeszcze nie czytałam, ale po twojej opinii chyba jedna nie ma za co się brać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdziwiło mnie, że są ilustracje w książce Kinga. Nie czytałam i po Twojej opinii szybko po nią nie sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ilustracje rzeczywiście ciekawe,choć książkę nie bardzo mam ochotę czytać...

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę się zgodzić z Łukaszem;) na pocieszenie dodam, iż gdzieś czytałam, że miał to być kalendarz właśnie na 12 miesięcy z rysunkami i krótkimi anegdotami, ale King nie mógł tego skrócić i zostało to wydane w formie opowiadań;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)