07 września 2013

John Boyne - Chłopiec w pasiastej piżamie

Autor: John Boyne
Tytuł: Chłopiec w pasiastej piżamie
Tytuł oryginalny: The Boy in the Striped Pyjamas
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Literatura współczesna zagraniczna
Wydawnictwo: Replika
Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Rok wydania: 2007
Ilość stron: 200
Moja ocena: 10/10


Nie wiem czy będę w stanie napisać coś sensownego o tej książce, którą przeczytałam jednym tchem. Jest to opowieść o przyjaźni dwóch chłopców, którzy pochodzą z zupełnie dwóch różnych światów, a mimo to potrafią ze sobą rozmawiać, o wszystkim i o niczym. Historia o dziecięcej przyjaźni, która zakończyła się tragicznie. Historia, która pokazuje jak zła była wojna, i jak wiele niewinnych osób zginęło.

Marzeniem dziewięcioletniego Bruno jest zostać odkrywcą. Gdy musi wyprowadzić się, wraz z rodziną, z wielkiego domu w Berlinie, do małego domku daleko od Berlina, jest zrozpaczony. Zostawia przyjaciół, zostawia wszystko, co znał do tej pory. Nowy dom mu się nie podoba, jest mały, brzydki i nie ma w nim nic, co Bruno mógłby 'odkryć'. W sąsiedztwie nie ma żadnych dzieci, więc mały chłopiec nie ma właściwie nic do roboty. Ale przecież jest odkrywcą! Mimo zakazu, odchodzi od domu, idzie wzdłuż kolczastego ogrodzenia... I tam spotyka chłopca, Szmula. Tak rodzi się przyjaźń, mimo barier które ich dzielą. I tak od tego momentu Bruno ma przyjaciela, o którym tak marzył, a nawet z czasem zapomina o przyjaciołach, którzy zostali w Berlinie. Jednak nowy dom nie jest taki zły...

Wojna. Obozy koncentracyjne. Są to ciężkie tematy. Ale czy takie są w książce? I tak i nie. Bo cała historia jest opisana z punktu widzenia Bruno. A przecież to jeszcze dziecko, które tak właściwie nic nie rozumie. To siostra uświadamia go, że ci ludzie którzy są za ogrodzeniem to Żydzi, 'gorszy gatunek', który trzeba trzymać w zamknięciu. Bruno w Szmulu widzi tylko i wyłącznie przyjaciela. Owszem, dziwi go dlaczego nosi zawsze to samo ubranie (piżamę w paski), ale nie jest to też coś co mu specjalnie przeszkadza. Widzi, że Szmul wygląda inaczej, jest chudy, blady, ale dla niego to znak, że przyjaciel jest po prostu chory... Świat wojny, przemocy, niewyobrażalnych rzeczy, które się działy, oczami dziecka.

Jak już wiecie, a może i nie, jest ekranizacja tej książki. Niestety film oglądałam daaaaaawno temu, ale mimo to pamiętam dokładnie jak się ta cała historia zakończy, więc czytając nie było tego 'łał'. Owszem, emocje były, bo zakończenie jest niewiarygodnie niesprawiedliwe, ale nie było elementu zaskoczenia. Niestety wtedy nie wiedziałam, że jest jeszcze książka. Co do filmu, to dobry, trzymający się książki.

Książka ma 200 stron, czcionka jest duża, czyta się szybko. Ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie. Polecam gorąco, bo warto. Po prostu. Warto.

25 komentarzy:

  1. Czytałam kilka miesięcy temu i też mi się bardzo podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam film, bardzo mi się spodobał. Z książką zapoznać się również mam ochotę :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Już sto lat temu zamówiłam sobie w bibliotece i do tej pory nie doczekałam się na swoją kolej. Koniecznie muszę przeczytać, bo rękami i nogami wzbraniam się przed obejrzeniem filmu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakimś cudem trafiłam na tą książkę bez czekania :D Nie oglądaj filmu! Popsuje Ci to czytanie.

      Usuń
  4. U mnie właśnie leży i czeka na swoją kolej do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczy, że zaczniesz a nie będziesz mogła się od niej oderwać. Gwarantuję. :D

      Usuń
  5. Książka jest na mojej liście pozycji które muszę przeczytać. Na pewno wywołuje u Czytelnika dużo emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba przeczytać tę książkę. Dużo emocji to chyba za mało powiedziane. Wstrząsa czytelnikiem jak nie wiem co.

      Usuń
  6. Marzę, żeby przeczytać tę książkę :) Film też bym chciała obejrzeć ^^ Pozdrawiam, Livresland :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw książka, później film. :D

      Usuń
  7. Mój brat oglądał film i bardzo go polecał, ale ja mam wiekszą ochote a ksiazke :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brat wie co dobre. :) Zdecydowanie bardziej polecam książkę!

      Usuń
  8. Planowałam obejrzec eranizację, ale teraz zastanawiam się co wybrac - książkę czy film? Co bardziej wzruszy i otworzy człowiekowi oczy? Pytam bo wiadomo ;) Jeśli wybierze sie jedno to drugie straci swój smak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i film i książkę, ale, że jesteśmy tutaj wszyscy molami książkowymi, to bardziej polecam książkę. :D Co bardziej wzruszy? Myślę, że co byś nie wybrała, na końcu zapytasz sama siebie - Ale jak? Dlaczego? Niesprawiedliwe...

      Usuń
  9. Koniecznie muszę ją przeczytać. Filmu jeszcze nie widziałam, więc mogę zastosować zasadę najpierw książka, potem film.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oglądałam film, bardzo poruszający

    OdpowiedzUsuń
  11. Film był wstrząsający, książkę będę musiała przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Historię znam z ekranizacji, ale na pewno sięgnę także po wersję papierową, pomimo tego, iż znam zakończenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zakończenie jest takie same, i w książce i w filmie...

      Usuń
  13. Oglądałam film, okrutnie mną wstrząsnął, jak na razie nie mam ochoty na książkę...

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)