13 sierpnia 2013

J. K. Rowling - Harry Potter i więzień Azkabanu

Autor: J. K. Rowling
Tytuł: Harry Potter i więzień Azkabanu
Tytuł oryginalny: Harry Potter and the Prisoner of Azkaban
Kategoria: Literatura piękna
Gatunek: Fantasy
Cykle: Harry Potter (tom: 3)
Wydawnictwo: Media Rodzina
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Rok wydania: 2001
Ilość stron: 450
Moja ocena: 10/10


Ta recenzja powinna pojawić się już 5 dni temu. Dlaczego się nie pojawiła? Wszystko dzięki mojemu cudownemu internetowi, który postanowił zastrajkować i przestał działać! Cały weekend bez internetu! Koszmar! To już jest chyba uzależnienie... Ale wracając do tematu, a właściwie do recenzji, dzisiaj kolejna część przygód małego czarodzieja i jego kumpli. Tym razem przyjdzie mu się zmierzyć z bardzo niebezpiecznym więźniem z Azkabanu.

Ale zacznijmy od początku. Jak każda część, i ta zaczyna się od pobytu Harrego w domu jego wujostwa, Dursleyów. Tam, jak zwykle dochodzi do dziwnych wypadków. Tym razem "ofiarą" Harrego padła ciotka Marge, która wpadła do nich z wizytą. Jeśli mam być szczera to zasłużyła sobie na to, co ją spotkało. Wredne babsko, jak nie wiem co. Wiedział, że jak zostanie w domu to będzie miał piekło na ziemi (o ile to co miał wcześniej, już nie było piekłem) i uciekł z domu, zabierając wszystkie swoje rzeczy. Później sprawy potoczyły się o wiele łatwiej. Dotarł na ulicę Pokątną za pomocą Błędnego Rycerza (to taki środek transportu, tylko dla czarodziei zgubionych w świecie mugoli). Tam już wiedział, co ze sobą zrobić. Kilka dni później spotkał Rona i resztę przyjaciół, i zaczął się przygotowywać do kolejnego roku w Hogwarcie.

Kolejny rok, kolejne przygody. Tym razem mamy do czynienia z Dementorami, okropnymi stworzeniami, które strzegą więzienia Azkaban. Harry na ich widok dosłownie mdleje. Dlaczego tak na niego działają?
Poznamy też, niezwykle... hmm... interesującą panią Trelawney, nauczycielkę wróżbiarstwa, która Harremu śmierć przepowiadać będzie co najmniej dwa razy dziennie. Będzie także nowy nauczyciel od opieki nad magicznymi stworzeniami.

Najważniejsza osoba w tej książce - Syriusz Black. Uciekł z Azkabanu. Już samo to wywołało niesamowitą panikę, ale jak się okazuje, jego głównym celem jest Potter. Co on ma wspólnego z Blackiem? Czy Voldemort jest w to wmieszany? Czy Potter umrze? Oto jest pytanie :)

Tę książkę po prostu pochłonęłam. 450 stron wydaje się dużo, ale dla mnie (zresztą pewnie nie tylko dla mnie) to bardzo mało. Właściwie nie wiem kiedy ją zdążyłam przeczytać. To tak szybko minęło... Za szybko. Na szczęście miałam pod ręką czwartą część, więc było dobrze. Powiem wam, że czwarta część to jest dopiero ogień! Dopiero teraz zaczyna się cała akcja, tak na prawdę. Pierwsze dwie części to było takie wprowadzenia, trzecia część to początek akcji, a czwóreczka... Miód! Jutro możecie spodziewać się recenzji!

Podsumowując - oficjalnie stwierdzam, że jestem fanką Harrego Pottera. Po raz kolejny napiszę, że żałuję, iż nie zabrałam się za te książki wcześniej.

7 komentarzy:

  1. Czytaj, czytaj czwartą :D 'Czara ognia' to chyba moja ulubiona, o ile da się wybrać jakąś ulubioną, bo wszystkie są wspaniałe <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Nowy wygląd? Nie poznałam od razu:) A Syriusz i Huncwoci... moja ukochana gromadka.

    OdpowiedzUsuń
  3. To chyba najlepsza część harrego :) Bardzo ładny szablon, ale jak dla mnie trochę za ciemny. Ha, znam ten ból gdy nie ma internetu. Niby potrafię bez niego wytrzymać, ale gdy go nie ma to jest ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jedna z moich ulubionych części tej serii! Suriusz Black <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Harry'ego, czytałam całą serię mnóstwo razy. :) Ten tom wyjątkowo przypadł mi do gustu ze względu na Syriusza, jednak moim ulubionym pozostaje piąty tom, wzbudza mnóstwo emocji. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. chyba to moja ulubiona część, chociaż... prawdę mówiąc całą serię uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Seria zupełnie mnie nie ciekawi:)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)