16 maja 2013

David Shobin - Dostawca

Autor-  David Shobin
Tytuł - Dostawca / Tytuł oryginału - The provider
Wydawnictwo -  Amber
Tłumaczenie -  Tomasz Wilusz
Rok wydania -  2000
Ilość stron -  206
Moja ocena - 7/10


David Shobin jest lekarzem i autorem powieści zajmujących wysokie miejsca na listach bestsellerów "New York Timesa". Było to moje pierwsze spotkanie z tym panem, i uważam je za udane. Zdecydowanie sięgnę po inne jego dzieła, o ile będą dostępne w bibliotece. Facet ma talent, to muszę przyznać.

Książki, które czytam na co dzień są brutalne. Uwielbiam książki o psychopatach, mordercach... No jednym słowem o diabłach wcielonych. Ale gdy chodzi o dzieci i zwierzęta... Wymiękam. Nic mnie tak nie łapie za serducho jak krzywda niewinnych dzieci i zwierząt...
Brad, lekarz ginekolog, pracujący w Szpitalu Uniwersyteckim. Szanowany, lubiany, wdowiec, wychowujący 8-letniego syna. Morgan, pracuje w firmie, która finansuje opiekę zdrowotną. Obydwoje natrafiają na siebie, gdy siostra Morgan, Jennifer, po wielu latach zachodzi w upragnioną ciążę. Wszystko by było fajnie, gdyby nie fakt, że na oddziale intensywnej terapii dla noworodków, zmarło już troje dzieci. Chorowali na zupełnie coś innego, a ich śmierć wyglądała tak samo. Jak to możliwe?
Zbieg okoliczności?
Morgan i Brad nabierają podejrzeń. To co odkryją, zszokuje każdego.

"Węch wskazał im drogę. Setki małych, stłoczonych stworzeń wyglądały jak wielki kleks o falujących krawędziach. Nagle cała ich masa runęła naprzód, przetaczając się przez blat. Kiedy tylko owady dotarły do szkieletu, ruszyły w górę, przemykając po nagich kościach w poszukiwaniu ścięgien i chrząstek"

Morderstwo człowieka jest czymś okropnym, ale mordowanie bezbronnych, i tak mających nie najlepszy start w życiu, dzieci? Każde z zamordowanych noworodków było chore, szanse na przeżycie były bardzo małe. Ale grupa doskonałych lekarzy robiła co mogła. Gdy pojawiał się promyk nadzieji, gdy stan dziecka się poprawiał... Maleństwo nagle umierało. Śmiercią okropną, brutalną.

Kto stoi za tym wszystkim dowiadujemy się w połowie książki. Ale nie oznacza to, że dalsze czytanie staje się nudne. Wręcz przeciwnie. Gdy wychodzi wszystko na jaw, zaczyna się walka o życie. Ci "źli"... Nawet nie wiem jak ich opisać. Nie mają serca. Nie mają poczucia winy. Idą do celu po trupach. Diabły! Na szczęście książka to tylko fikcja literacka, ot taki wymysł autora, więc specjalnie się nie wkurzałam tą niesprawiedliwością. Co innego gdyby książka była oparta na faktach... Wtedy czytanie byłoby zupełnie inne. Ale nie myślcie, że jest to lekkie czytadło. Mnie osobiście poruszyło to, że można zabić tak bezbronne maleństwo, ot tak. Bez mrugnięcia okiem... Niesamowite.

"Dostawca" to thriller medyczny. Ma to swoje plusy, ale ma też minusy. Plus, lubię czytać tego tupu książki (np. Gerritsen), czy oglądać seriale (np Dr. House czy Chirurdzy). Wiem, że to co innego, bo tam nie ma psychopatów, ale chodzi mi teraz bardziej o język. Nie są mi straszne nazwy chorób, leków itp. Jakoś to ogarniam. Ale czytając o operacji, którą właśnie dr. Brad wykonywał... No cóż. Mało mnie to interesowało. Mało mnie interesowało, jakiej użył nici do zszycia kobiety, jakie leki powinna dostać pacjentka... Na szczęście była tylko jedna taka scena, więc nie ma, aż takiej tragedii.

Niestety albo stety jest bardzo dużo nazw "dziwnych" dla zwykłych ludzi. Dużo nazw chorób, które co prawda są wytłumaczone, co ułatwia czytanie, nazwy leków, łacińskie nazwy różnego typu robali, chrząszczy czy innego dziadostwa. Mi to aż tak bardzo nie przeszkadzało, ale nie każdy musi być taki cierpliwy jak ja :)

Cały czas zastanawiam się, dlaczego jest taki tytuł... Niby pasuje, ale znalazłabym kilka innych, które bardziej by pasowały, np "Kolekcjoner". Bardziej by pasował. No ale skoro tak chciał autor... Zresztą co ja się tam znam :)

Książkę polecam tym, którzy lubią twórczość Gerritsen czy Cooka. Typowy thriller medyczny. Tylko 206 stron więc nie jest to jakieś ogromne czytadło. Fajna książka na wieczór. Polecam gorąco!

6 komentarzy:

  1. Też lubię książki o psychopatach, ale jak czytam o cierpieniu zwierząt.. nie jestem w stanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie książka nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam już dość dawno temu, kiedy miałam fazę na thrillery medyczne:) Też byłam cierpliwa przy czytaniu:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie ją przedstawiłaś, z pewnoscia przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią bym ją przeczytała.

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)