19 marca 2013

James Patterson - Wielki zły wilk


Autor- James Patterson
Tytuł - Wielki zły wilk
Wydawnictwo - Albatros
Rok wydania - 2005
Ilość stron - 350
Moja ocena - 7/10


Są dwa rodzaje kryminałów: pierwszy to taki, gdzie mordercę poznajemy na początku, a reszta książki opisuje pracę policji, detektywów, którzy próbują go złapać. Drugi to taki, gdzie mordercę poznajemy na samym końcu i wtedy jest wielkie "łał". "Wielki zły wilk" zalicza się do tego pierwszego. Od samego początku wiemy kto za tym wszystkim stoi. Tylko jak policja, FBI (w tym Alex Cross) mają złapać człowiek, który jest właściwie niewidzialny?

Mają miejsca tajemnicze zniknięcia, białych, dobrze zarabiających kobiet. Alex Cross, policjant z wydziału zabójstw, który obecnie przebywa na szkoleniu w FBI dostaje wezwanie do Quantico. Zostaje przydzielony do tej sprawy, ma doświadczenie, które może pomóc. Najpierw ginie jedna kobieta, później druga... a następnie młody mężczyzna... O co w tym wszystkim chodzi? FBI nie ma żadnych tropów, aż do chwili gdy docierają do młodej 14-letniej dziewczyny, która włamała się na bardzo dobrze strzeżony czat, na którym można zamówić "towar". Kupcami okazują się szanowani ludzie, i to jest najgorsze. Kto podejrzewałby miłego, starszego pana profesora o to, że lubi zabawiać się z chłopcami?
O co chodzi w tych porwaniach? Są dla okupu? Skoro tak, to dlaczego to tej pory nikt nie zażądał pieniędzy? A co jeśli chodzi o coś innego? I najważniejsze pytanie - czy porwane kobiety i mężczyźni jeszcze żyją? Jak tak, to ile czasu jeszcze im zostało?
Tytułowy Wilk jest rosyjskim gangsterem, przywódcą "czerwonej mafii", która rządzi w Ameryce. Wielu o nim słyszało, ale nie wielu widziało go na oczy. Człowiek - widmo, jest nie do ruszenia. Więc jak dostać się do człowieka, który teoretycznie nie istnieje?

Alex Cross to czarnoskóry były policjant, obecnie próbuje zaistnieć w FBI. Początki nie są łatwe, trzeba przejść mnóstwo szkoleń, egzaminów i tego typu rzeczy. Jest ojcem trójki dzieci, mieszka z babcią, która pod jego nie obecność zajmuje się wnukami. Jak pisałam w poście poniżej, byłam ciekawa tej postaci. Gdzieś nawet przeczytałam, że "postać Alexa jest ciekawsza od powieści Pattersona". Nie zgadzam się. Alex jak i książka bardzo mi się spodobały. Z przyjemnością sięgnę po "Na szlaku terroru", które czeka na półce na swoją kolej :)

Moje pierwsze spotkanie z Jamesem Pattersonem uważam za udane. Kryminał jak to kryminał, jest psychopata, mamy trupy, mamy akcję więc wszystko się zgadza. Książka porusza bardzo ważny temat - handel ludźmi. To niewiarygodne, że za odpowiednią cenę można kupić kogo się tylko chce.
Książka, mimo, że ma tylko 350 stron składa się ze 117 rozdziałów. Podobno Patterson pisze tak każdą swoją książkę. Mi to nie przeszkadza, a wręcz podoba. Przyjemnie się to czyta, lekturę pochłonęłam w jeden wieczór.
Bardzo fajnie, że autor nie skupia się tylko na pracy agentów. Możemy poznać Alexa jako ojca, który akurat przeżywa ciężkie chwile, ponieważ matka jego najmłodszego syna, także Alexa, wraca by walczyć o prawo do opieki nad synem. Mamy "przyjemność" towarzyszyć porwanym kobietom, które za wszelką cenę próbują przeżyć.
Jedynie do czego mogę się przyczepić, to tłumaczenie. Słabe. Takie dobre wydawnictwo jak Albatros nie powinno zaliczać takich wpadek. No ale widocznie najlepszym się zdarza.

Polecam zdecydowanie. Bardzo fajny kryminał z zakończeniem jakiego nikt się nie spodziewa. Oceniam 7/10 za tłumaczenie. Gdyby nie to ocena była by wyższa :)

16 komentarzy:

  1. może się skuszę na to "łał" - chociaż kryminały to nie moja bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natrafiłam ostatnio na tę książkę w bibliotece (moją uwagę zwrócił tytuł), ale jej nie pożyczyłam. Jak widać, to błąd;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem na tak biorąc pod uwagę, że ostatnio coraz częściej sięgam po ten gatunek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chetnie bym przeczytała ta ksiazke.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłem ciekaw jak widziałem w stosiku, teraz jestem zaciekawiony i z chęcią bym przeczytał jakbym znalazł i miał wolny czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za tego typu książkami, ale ta akurat wyjątkowo mnie zaciekawiła... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książki Pattersona bardzo szybko się czyta. Cały cykl jest strasznie nierówny, są tytuły całkiem niezłe i strasznie kiepskie. Przy okazji przypomniałaś mi, że miałam nadrobić czytanie tych części, których jeszcze nie znam.

    A najlepiej czytało mi się książkę "Czwarty lipca", którą autor napisał wraz z Maxine Paetro.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakiś czas temu czytałam dzieło Pattersona, bodajże ,,Bikini'', ale nie porwało mnie ono jakoś szczególnie. Ciekawy kryminał, lecz czegoś mu zabrakło.
    Co do powyższej książki będę miała ją na uwadze, ale nie teraz, gdyż mam inne priorytety czytelnicze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pattersona mam w planach, ale trochę się obawiam tego, że jak zacznę, to nie będę mogła skończyć, dopóki nie przeczytam wszystkich jego książek :) Ale kto wie, czy nie zacznę poznawania autora od "Wielkiego złego wilka", gdyż bardzo mnie zachęciłaś, tylko to tłumaczenie, ech, nie lubię, jak jest słabo przełożone:/ Tak czy inaczej znane nazwisko, więc poznać wypada :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A książek Patterson ma baaaaaardzo dużo :D Z samym Alexem Crossem jest ich 20. :D

      Usuń
    2. Nie pomagasz... :P
      Tym bardziej się boję zacząć :)))

      Usuń
    3. Haha :) Też się na początku wystraszyłam. Ale dam radę :) Zwłaszcza, że Patterson pisze na prawdę fajnie.

      Usuń
  10. Czytałam, że Patterson jest jednym z najbogatszych pisarzy na świecie. Niestety nie akceptuję pisarzy, którzy wynajmują ghostwriterów. On jest autorem zaledwie kilku książek, a reszta to produkty zamówione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym nie miałam pojęcia... Aż nie wiem co napisać... Zatkało mnie.

      Usuń
  11. Chciałam jeszcze dodać, że szata graficzna Twojego bloga zmieniła się na lepsze i często zaglądam tu, by przeczytać Twoje recenzje dotyczące twórczości S. Kinga :)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)