13 marca 2013

Erica Spindler - W milczeniu


Autor- Erica Spindler
Tytuł - W milczeniu
Wydawnictwo - Mira
Rok wydania - 2005
Ilość stron - 480
Moja ocena - 8/10


Już od dłuższego czasu polowałam na jakąś książkę tej autorki. Poszczęściło mi się i trafiłam na "W milczeniu" w bibliotece. Czy było  warto po nią sięgnąć?

TAK! Stylem przypomina mi Alex Kavę, a to bardzo duży plus. Mnóstwo intrygi, morderstwa... Mi nic więcej nie potrzeba do szczęścia. Książka idealna :)

Fabuła. Dziennikarka Avery Chauvin dostaje telefon, że jej ojciec popełnił samobójstwo. Szok i niedowierzanie. Przyjeżdża do miasteczka, w którym się wychowała - Cypress Springs w Luizjanie. Miejsce, gdzie czas się zatrzymał, miejsce idealne, gdzie każdy jest uczciwy, prawy i nie lubi zmian. Załamana Avery nie wierzy w to, że jej ojciec targnął by się na własne życie. Był lekarzem więc cenił ludzkie życie. W uporaniu się z żałobą pomagają jej Buddy Stevens - przyjaciel jej ojca, policjant, Matt Stevens - miłość Avery z wcześniejszych lat oraz Hunter Stevens - brat Matta. Traktują ją jak członka rodziny. Otaczają miłością i wsparciem. Ale jak wiadomo nic nie trwa wiecznie. Avery poznaje Gwen - jej brat zniknął w tajemniczych okolicznościach w Cypress Springs. Ta opowiada Avery o grupie "Siedem" - grupa, która strzeże porządku miasta, która nie cofnie się nawet przed morderstwem, byleby w mieście panował porządek.
Avery zaczyna prowadzić własnie śledztwo. Pomału odkrywa, że w mieście dzieją się rzeczy bardzo nieprzyjemne. W dziwnych "wypadkach" giną ludzie. Samobójstwa. Bardzo dziwna sprawa. Nie wie komu może ufać. Mordercą może się okazać każdy. Jak się okazuje, morderca był cały czas blisko niej...

Nie zawiodłam się. Tak jak napisałam wyżej, styl pisania, tworzenia napięcia, fabuła są bardzo podobne do Alex Kavy, a samo to już jest bardzo zachęcające. Są morderstwa, są intrygi ale jest też wątek miłosny, który w fajny sposób dopasowywuje się w całość. Nie ma przesady, nie ma nic sztucznego. Książkę czyta się niesamowicie szybko. Przeczytana w dwa wieczory.

Jedyne do czego mogę się przyczepić to zakończenie. Mordercą okazał się mój "faworyt". Więc ten element pani Erica, może nie tyle co popsuła, ale sprawiła, że nie było tego "łał!". Nie mam pretensji bo druga część zakończenia, czyli, kto był w tej grupie "Siedem" była genialna! Zaskoczenie totalne! Tutaj pani Erica popisała się i to bardzo! Do tej pory w szoku jestem :D

Podsumowując, książka świetna, czyta się niesamowicie szybko, szybka akcja, dużo trupów, dużo podejrzeń. Na pewno sięgnę po inne książki pani Erici. W szczególności mam ochotę na "Krwawe wino" i "Opętanie". Resztą też nie pogardzę :)


12 komentarzy:

  1. Mam wielki sentyment do twórczość Spindler i jak do tej pory nie zawiodłam się na żadnej jej książce. ,,W milczeniu'' nie czytałam, ale myślę, że niebawem nadrobię te braki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie miałam przyjemności czytać jakiejkolwiek ksiązki tej ani, ale zamierzam to w przyszłości nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wiele pozytywnych opinii o Spindler i jej twórczości słyszałam, ale jeszcze nie czytałam, choć kilka książek posiadam w domu. Myślę, że w wakacje nad morzem poczytam:) jakoś plaża mi się świetnie komponuje z kryminałami:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam w planach tę autorkę, za co się wezmę - nie wiem, to zależy od tego, co akurat będzie dostępne w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zastanawiałam się czy sięgnąć po coś tej Autorki, chyba warto się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie slyszalam o tej autorce, ale dzieki tobie to sie zmienilo. Mam chrabke na tworczosc tej kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja o autorce słyszałam same dobre rzeczy i wprost nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję przeczytać jakąś jej książkę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jedna z moich ulubionych autorek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za takimi książkami, ale jeśli się to zmieni, to sięgnę po tą książkę ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nawet nie słyszałam o tej autorce, ale czuję się zachęcona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. warsztatu Spindler nie znam, ale porównania do Kavy brzmią bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie czytałam tej autorki, ale mam ją w planach. Może zacznę od tej książki? Cóż, poczekamy, zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)