12 marca 2013

Bear Grylls - Pokonać Everest. Opowieść o sile charakteru i woli życia


Autor- Bear Grylls
Tytuł - Pokonać Everest. Opowieść o sile charakteru i woli życia.
Wydawnictwo - Pascal
Rok wydania - 2012
Ilość stron - 267
Moja ocena - 8/10


Nigdy nie byłam fanką tego oto pana. Wiem kim jest i czym się zajmuje, ale jakoś nigdy mnie do niego nie ciągnęło  Jego program na Discovery oglądałam może ze 3 razy... W górach nigdy w życiu nie byłam, więc skąd pomysł żeby sięgnąć po tą książkę? Dobre pytanie...
Natknęłam się na nią w bibliotece. Przyciągnęła mnie okładka. Jest najzwyczajniej w świecie fajna :) Nie sądzicie? Jakaś taka inna... No i tak oto ją przyniosłam do domu. Nie byłam pewna czy chcę ją przeczytać. W końcu góry i te sprawy to nie moja bajka. Ale po przeczytaniu pierwszych 3 stron nie mogłam się od niej oderwać. Pochłonęła mnie. Szacunek dla Bear`a za to, że robi to co kocha.

O czym jest książka nie trudno się domyśleć. Młody (zaledwie 24 letni) Bear postanawia zrealizować marzenie z dzieciństwa. Chce zdobyć Everest. Początki jak zawsze nie są łatwe. Najpierw trzeba zdobyć pieniądze, sponsorów, przygotować się fizycznie i psychicznie. Gdy wszystko jest już załatwione czas wyruszać w góry. Czas przeżyć przygodę życia.

Zaskoczyło mnie jak Bear potrafi w prostu sposób przelać emocje na papier. Życie przez ponad 2 miesiące na wysokości ponad 6 tys m n.p.m (6 tys i wzwyż) nie należy do łatwego. Każdy dzień to walka z wysokością i samym sobą. Bear po prostu pisze to co myśli. Bez zbędnej sztuczności, bez owijania w bawełnę. Są momenty śmieszne, ale są też i takie w których łza w oku się kręci.
Chce zrealizować marzenie, ale wie jakie mogą być tego konsekwencje. Wie, że może stracić coś, co jest najcenniejsze - życie.
Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i dnia 26 maja 1998 r o godz. 7:22 Bear stanął na dachu świata. Niestety nie wszystkim z jego ekipy się to udało...
Ale mądry himalaista wie, że lepiej zrezygnować wcześniej, niż iść w górę i najprawdopodobniej stracić życie. Wielu musiało odpuścić właściwie tuż przed metą. Przykre, ale to jest właśnie Everest. Ta góra ma swoje prawa i albo himalaista się dostosuje albo po prostu zginie.

Ta książka zaskoczyła mnie niesamowicie. Nigdy w życiu bym nie powiedziała, że tego typu książka wciągnie mnie aż tak bardzo. Zdecydowanie będę polować na inne książki Bear`a.
Jedyny minus tej książki to baaaaaaardzo mała ilość zdjęć. Te co są, są świetne, ale chciała bym więcej :) Tak wiem, mogę sobie włączyć zdjęcia na Google, ale to nie to samo.

Książkę polecam każdemu. Dosłownie. Zapewniam was, że przez te 267 stron nie będzie nawet sekundy, w której będziecie żałować, że sięgnęliście po tą książkę. Po prostu wciąga. Polecam.



P.S Długo mnie tutaj nie było. To przez szkołe. Za dużo nauki. Nie miałam czasu na książki. Zaczynam nadrabiać.
P.S 2 Dzisiaj Barcelona - Milan! Czas zacząć się nastawiać psychicznie. Już się nie kogę doczekać!!!

9 komentarzy:

  1. Lubię Bear'a;) Nie czytałam żadnej z jego książek, ale oglądałam programy z jego udziałem. Nie jestem pewna, czy opowieść o wyprawie na Everest mnie zainteresuje...chociaż..;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety w ogóle nie kojarzę tego pana. Może moja siostra prędzej go zna, bo uwielbia książki podróżnicze itp. Ale muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś i chyba popytam o tę pozycje w mojej bibliotece. Może akurat będą mieli.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam szczególnie tego pana. Jego program oglądałam raz, ale zaciekawiłaś mnie. Widziała w swojej bibliotece jego jakąś książkę wypożyczę przy następnej okazji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To jest dość ciekawe, ale nie mam wystarczających chęci, aby przeczytać o tym książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo chętnie :) Szkoda, że mało zdjęć, ale w sumie treść pewnie nadrabia braki :)
    Gratuluję uporania się z nauką!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czuję się bardzo zachęcona do tej pozycji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widze, ze nowy wyglad bloga, calkiem fajny. Co do ksiazki, to jakos mnie do niej nie ciagnie, ze wzgledu na autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Swego czasu uwielbiałam oglądać jego program, więc książką jestem bardzo zainteresowana, bo naprawdę podziwiam tego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie byłaś nigdy w górach?!
    Koniecznie musisz to nadrobić! Pierwszy wyjazd wystarczy na weekend, wiosną lub latem, by przy słonecznej pogodzie podziwiać zapierające dech w piersiach wisoki :)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)