19 stycznia 2013

Claire Cook - Facet z ogłoszenia



Wydawnictwo - Sonia Draga
Rok wydania - 2005
Ilość stron - 265
Moja ocena - 7/10



Ot kolejna książka nie zobowiązująca, na nudne, zimowe wieczory. Książka lekka, łatwa i przyjemna z poczuciem humoru, która mnie osobiście wciągnęła. Przed chwilą przeczytałam kilka komentarzy na temat tej książki na LC i nie mogę się z niektórymi zgodzić. Książka nie jest nudna, a czy film lepszy, ocenie po obejrzeniu.

Sarah Hurlihy to rozwiedziona, czterdziestoletnia przedszkolanka, która za namową siostry postanawia poszukać "chłopaka" przez ogłoszenia matrymonialne. Gdy dochodzi do spotkania z jednym kandydatem, okazuje się, że jest to jej własny ojciec. No cóż. Bywa i tak. Ale Sara się nie zniechęca (przynajmniej nie całkowicie) i odpowiada na kolejne ogłoszenie. Tym razem jest to przystojny John Anderson. Po spotkaniu przypadają sobie do gustu, ale żeby nie było tak pięknie w życiu Sary pojawia się kolejny mężczyzna i kolejny i kolejny... Od trzech lat była sama a tu nagle takie zainteresowanie jej osobą. No więc Sarah musi podjąć jakąś decyzję. Zakończenie nie było zaskoczeniem. Ale to dobrze, bo zakończenie jest takie jakie chciałam :)

Bardzo fajna, zabawna książka. Sytuacja gdy Sara poszła na randkę z własnym ojcem można określić jednym słowem - tragikomedia.
Dodatkowym plusem jest obecność psów. Matka Teresa (pies brata Sary) zdobyła moje serce w całości.
Nie sposób jej było nie polubić. No i te dość oryginalne imię... :)

Jeśli chodzi o bohaterów to zdecydowanie najfajniejszą postacią jest ojciec Sary - Billy Hurlihy. Starszy pan, który po śmierci żony zaczyna umawiać się z kobietami na potęgę. Nie odebrałam tego jako coś złego. Wręcz przeciwnie. Pokazuje nam, że nawet po 60 można się dobrze bawić. Przez całe życie kochał jedną kobietę, a teraz gdy odeszła próbuje chociaż w jakimś małym stopniu wypełnić pustkę po niej.
Zaznaczyć też trzeba, że mimo iż cała rodzina Sary (bracia i siostry) ma już swoje życie, własne rodziny, próbują trzymać się razem. Bardzo fajnie przedstawiony model rodziny. Choć z tą rodziną nigdy nic nie wiadomo. Po prostu szalona rodzinka, której nie sposób nie polubić (wyjątkiem jak dla mnie jest żona Michaela - brata Sary).

Jedynym minusem tej książki było opisywanie przez autorkę jej pracy w przedszkolu. Mało mnie interesowało jakie style tańca są na wyspach Karaibskich i tego typu rzeczy.

Kiedyś oglądałam film na podstawie tej książki ale za nic w świecie nie mogę powiedzieć czy książka była lepsza. Muszę obejrzeć film jeszcze raz i wtedy ewentualnie dopiszę do tego posta kilka słów na temat filmu.
Fajnie, że głównego bohatera gra John Cusack, którego wręcz uwielbiam!


Książkę polecam, bo mimo iż nie jest to jakieś Bóg wie jakie wybitne dzieło, czyta się ją fajnie, szybko, jest wciągająca a bohaterowie bardzo ciekawi.


10 komentarzy:

  1. Książka nie wydaję mi się jakaś nadzwyczajna. Poszukuję czegoś innego, oryginalnego. Ta powieść jest dobra na bardzo nudne wieczory. Jak kiedyś spotkam to przeczytam, ale nie jestem nią zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na zimowe wieczory, i każde inne kiedy czyta się tylko i wyłącznie dla relaksu, w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbian takie leciutkie lektury.
    Pozdrawiam i zapraszam ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Leciutka lektura jak najbardziej,J. C również lubię... szczególnie za "Igraszki losu", do których co jakiś czas powracam;) Sądzę, że książkę wkrótce przeczytam, a i filmem nie pogardzę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie bardzo mam czas, żeby przeczytać tę książkę, ale może zainteresuje się filmem na jej podstawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oglądałam film i jakoś nie mam zamiaru przeczytać tej książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie oglądałam filmu, ani nie czytałam książki. Czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam i oglądałam film. Książka sprawdzi się jako niezobowiązujące lekkie czytadło

    OdpowiedzUsuń
  9. Facet z Ogłoszenia będzie jutro (11 marca) na TVN 7 i serdecznie zapraszam do oglądania :) Także uwielbiam J. Cusacka :)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)