27 grudnia 2012

Władza absolutna (1997)




Luther Whitney (Clint Eastwood) włamując się do luksusowej rezydencji, przypadkowo stał się świadkiem gwałtu i morderstwa na młodej kobiecie. Tymczasem media podają zupełnie inną wersję tragicznych wydarzeń, które obserwował ukryty za weneckim lustrem. Według informacji podanych do publicznej wiadomości, sprawcą mordu był włamywacz. Tymczasem Luther widział wysokiego urzędnika państwowego. Wstrząśnięty obłudą polityka, który publicznie składa kondolencje mężowi zamordowanej kobiety, postanawia doprowadzić do schwytania prawdziwego zabójcy.


Właśnie skończyłam oglądać ten film i muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie. Film stary (1997 r) ale jary. Zwłaszcza, że obsada tego filmu to klasa sama w sobie: Clint Eastwood, Ed Harris oraz  Gene Hackman. Ale niestety jeśli mam się odnieść do książki, to już nie jest tak wesoło. Podobieństwa tego filmu z książką to tytuł, imiona bohaterów, oraz główny wątek czyli śmierć Christy Sullivan. Reszta zupełnie inna. Bardzo dużo wątków usuniętych, kilka wątków dodanych. Brak, moim zdaniem jednego z głównych bohaterów, czyli Jacka Grahama, to dla mnie nie porozumienie. Szkoda, że film jest tak bardzo pozmieniany, ponieważ książka to właściwie gotowy scenariusz. No cóż... Szkoda.

Film ogólnie bardzo dobry i bardzo gorąco go polecam, ale ktoś kto czytał książkę, będzie czuł niedosyt. 

3 komentarze:

  1. Nie znałam tego filmu wcześniej. Wygląda interesujaco.

    OdpowiedzUsuń
  2. No niestety tak bywa z ksiażkami i zrobionymi na podstawie nich flimów, ze mało jest podobieństw ;d
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    booksloovers13xd.blogspot.com - o książkach
    moviesloovers.blogspot.com - o filmach

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabuła zapowiada się ciekawie i chyba namówię siostrę na ten film ;) Co do tematu "książka lepsza od filmu" - zdarza się to bardzo często. Moim zdaniem ma to miejsce dlatego, że my - czytelnicy - wiele rzeczy wyobrażamy sobie inaczej niż scenarzysta, reżyser (zapewne również czytelnicy tej pozycji) ;)

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)