31 grudnia 2012

Podsumowanie i plany na nowy rok.

Koniec roku, czas na podsumowanie. Co prawda mój blog funkcjonuje dopiero od niecałych dwóch miesięcy, więc będzie to podsumowanie tego właśnie okresu.

Podsumowując:

Liczba wyświetleń: 3421
Liczba obserwatorów: 49
Liczba postów: 43
Liczba komentarzy: 321

A w tym czasie napisałam 22 recenzje książek, reszta postów dotyczyła zapowiedzi, recenzji filmów oraz innych mało ważnych rzeczy :)


Jeśli chodzi o moje książkowe postanowienia na nowy rok to chciałabym:


1. Przeczytać przynajmniej 15 książek polskich autorów. 

2. Przeczytać całą serię książek Harlana Cobena z Myronem Bolitarem. (do tej pory przeczytałam już 3, czyli do przeczytania zostało mi jeszcze 7)

3. Przeczytać przynajmniej 5 książek Stephena Kinga.

4. Przeczytać 5 książek Alex Kavy.

5.  Przeczytać wszystkie części sagi Dollangangerów autorstwa Virginii Cleo Andrews.


Tak, wiem, dużo tego, ale przecież o to właściwie chodzi w postanowieniach noworocznych, żeby rzucić sobie samemu wyzwanie, i na koniec roku się z tego rozliczyć. Ja mam nadzieję że chociaż połowę z tego uda mi się zrealizować :) 

30 grudnia 2012

Alex Kava - Dotyk zła


Wydawnictwo - Mira
Rok wydania - 2000
Ilość stron - 490
Moja ocena - 10/10



Wstyd się przyznać, ale jest to moja pierwsza książka tej autorki. Jako fanka kryminałów, thrillerów dużo czytałam o Kavie, ale jakoś nigdy nie mogłam natrafić na jej książki w bibliotece (czytelnicy w moim miasteczku widocznie wiedzą co dobre :) ) Na szczęście jakimś cudem na półce leżała i czekała na mnie ta książka. 

Żeby określić wam właściwie jednym słowem tą książkę, muszę użyć słowa: ZAJEBISTA! Początek przygody z książkami Kavy uważam za bardzo, bardzo, bardzo udany!

Jeśli chodzi o fabułę, to mamy psychopatycznego mordercę, który zabija małych chłopców. Z początku podejrzanym jest Ronald Jeffreys - morderca, który został stracony kilka miesięcy wcześniej za zabójstwo 3 innych chłopców. Czy to możliwe, że Jeffreys powstał z grobu i zabija ponownie? Niestety prawda jest o wiele bardziej brutalna. Sprawę próbuje rozwiązać miejscowy szeryf - Nick Morelli oraz agentka FBI, specjalizująca się w tworzeniu portretów psychologicznych morderców - Maggie O`Dell.

Fantastyczna książka, która przez ponad 500 stron zapewnia czytelnikowi jazdę bez trzymanki. Napisana tak, że czytając nawet nie wiadomo kiedy jest się już w połowie książki. 103 rozdziały obrazują nam uczucia, emocje każdego z bohaterów. Każdy rozdział poświęcony jest innej scenie, ale jako całość wszystko się idealnie łączy. Co do zabójcy, to od samego początku wiedziałam kto nim jest. Ale czy to przeszkadzało dalszemu czytaniu? NIE! Zakończenie pierwsza klasa. Nie spodziewałam się niczego podobnego. Myślałam, że złapią zabójcę, wsadzą go do więzienia i po sprawie. Nic z tych rzeczy. Książka kończy się tak, że żeby dowiedzieć się jakie są dalsze losy bohaterów trzeba sięgnąć po książkę "W ułamku sekundy". Teraz nie pozostaje mi nic innego jak upolować ją w bibliotece. Bo po prostu muszę się dowiedzieć, co dalej będzie z agentką O`Dell i jej prześladowcą...

Ale żeby nie było tak słodko, muszę wymienić kilka wad, które moim skromnym zdaniem były dość dokuczliwe podczas czytania. Po pierwsze - tłumaczenie. Było kilka literówek, niektóre zdania były bez ładu i składu. Po drugie - wątek miłosny. Między Maggie a Nickiem zaczyna się coś dziać. Te ich zalotne spojrzenia, przypadkowe, niewinne dotknięcia... Wszystko by było fajnie, gdyby nie to, że Kava co chwile nam przypomina o tym, jaką to wielką ochotę mają na siebie główni bohaterowie. Ja rozumiem, że wątek miłosny w takiej książce to właściwie standard, ale tutaj jest tego za dużo. Gdyby nie obszerny opis ich uczuć do siebie, książka była by o spory kawałek cieńsza. 

Idealny thriller psychologiczny, dzięki któremu mam jeszcze większą ochotę na inne książki pani Kavy. Polecam tą książkę każdemu, bo pomimo wad, jest to książka warta przeczytania, a 500 stron nie powinno was odstraszyć, wręcz przeciwnie. :) 

28 grudnia 2012

ZAKUPY!!!

Święta, święta i po świętach. Pod choinkę dostałam dość dużo pieniążków (babunia moja kochana :* ) więc nie mogłam ich wydać na nic innego, niż na książki :) Pojechałam do Wałbrzycha, do Weltbilda zaszaleć. Promooooooooooocji tyle, że nie dało się tego ogarnąć :)
Kupiłam 4 książki. Bardzo tanio.


Tim Davys - Lanceheim


W Mollisan Town, mieście pluszaków, pojawia się Maksymilian. Nie przywieziono go, jak innych, zielonym pickupem Dostawców, został zrobiony z osobliwego materiału, nie ma widocznych szwów i, co najdziwniejsze, rośnie! Kim naprawdę jest? Skąd się wziął? Czy jego uzdrowicielska moc przywróci słuch głuchnącemu kompozytorowi Reubenowi Morsowi? Maksymiliana zaczynają obawiać się pluszaki, rządzący miastem... Frapująca bajka - przypowieść z sensacyjną intrygą o podłościach ludzkiego charakteru.


Dość dziwna książka, ale co tam. Za całe 9,99 :D





A.D. Miller - Przebiśniegi


Przebiśnieg to w moskiewskim slangu zwłoki pochowane lub ukryte zimą, wynurzające się spod śniegu w czasie roztopów. Oto przyprawiająca o dreszcze opowieść o miłości i moralnym upadku trzydziestokilkuletniego Anglika, którego skorumpowała kusząca obietnicami nowa Rosja, kraina hedonizmu, desperacji, rozpaczy, korupcji, dobra i zła, bajecznych zakątków i rozpustnych nocnych klubów. Przebiśniegi to pierwsza powieść korespondenta „The Economist” w Moskwie, okrzyknięta jednym z najlepszych debiutów roku.


Nie czytałam jeszcze rosyjskiego kryminału. Zobaczymy :) 



Sandra Brown - Twardziel


Dodge jest prywatnym detektywem, pracującym dla kancelarii prawniczej, człowiekiem samotnym, którego jedynymi bliskimi są... jego pracodawcy. Ale jest jeszcze ktoś, ktoś ważny, choć nieznany, ktoś, kto właśnie teraz bardzo potrzebuje jego pomocy - jego dorosła już córka. Od blisko roku jest prześladowana przez kolegę z pracy. Dodge wyrusza do Teksasu, by ją ratować. Napaść, próba zabójstwa, zranienie jej kochanka, seria morderstw. Sprawa jest poważna, ale na szczęście udaje się schwytać psychopatę. Dla Dodge'a to podwójny sukces. Odzyskuje zaufanie i miłość kobiety, którą stracił wiele lat temu i dobiegając sześćdziesiątki ma szansę poznać smak ojcostwa.


Moja ukochana Sandrunia :* Uwielbiam jej książki, więc koło tej nie mogłam przejść obojętnie. 




Corban Addison - Wędrówka przez słońce


Trzy kontynenty, dwie kultury i mroczny świat współczesnego
niewolnictwa. Przez nadbrzeżną miejscowość w Indiach przetacza się
tsunami. Siedemnastoletnia Ahalya i jej piętnastoletnia siostra Sita
tracą rodzinę i dom i zostają porwane przez handlarzy kobiet. Trafiają
do świata nielegalnego biznesu i przemocy seksualnej, w którym
najcenniejsza jest niewinność dziecka. W Waszyngtonie prawnik Thomas
Clarke, dręczony przez wspomnienie tragicznej śmierci malutkiej córeczki
i opuszczony przez żonę, podejmuje brzemienną w skutki decyzję. Wyjeżdża
do Indii, by ścigać handlarzy kobiet. Gdy Clarke poznaje losy Ahalyi i
Sity postanawia ocalić dziewczyny, co prowadzi do dramatycznej rozgrywki
z międzynarodową siatką bezwzględnych przestępców.


Książka podobno bardzo dobra. Czytałam już kilka zachęcających recenzji, więc mam nadzieję, że się nie zawiodę :)


Przepraszam, że nie robię stosików, tylko tak opisuję każdą książkę, ale nie mam aparatu ( tzn mam ale się popsuł, nie wiem dlaczego) a aparatem z telefonu właściwie nic by nie było widać :D Muszę zaopatrzyć się w nowy aparat, i to koniecznie. :)

27 grudnia 2012

Władza absolutna (1997)




Luther Whitney (Clint Eastwood) włamując się do luksusowej rezydencji, przypadkowo stał się świadkiem gwałtu i morderstwa na młodej kobiecie. Tymczasem media podają zupełnie inną wersję tragicznych wydarzeń, które obserwował ukryty za weneckim lustrem. Według informacji podanych do publicznej wiadomości, sprawcą mordu był włamywacz. Tymczasem Luther widział wysokiego urzędnika państwowego. Wstrząśnięty obłudą polityka, który publicznie składa kondolencje mężowi zamordowanej kobiety, postanawia doprowadzić do schwytania prawdziwego zabójcy.


Właśnie skończyłam oglądać ten film i muszę przyznać, że zrobił na mnie wrażenie. Film stary (1997 r) ale jary. Zwłaszcza, że obsada tego filmu to klasa sama w sobie: Clint Eastwood, Ed Harris oraz  Gene Hackman. Ale niestety jeśli mam się odnieść do książki, to już nie jest tak wesoło. Podobieństwa tego filmu z książką to tytuł, imiona bohaterów, oraz główny wątek czyli śmierć Christy Sullivan. Reszta zupełnie inna. Bardzo dużo wątków usuniętych, kilka wątków dodanych. Brak, moim zdaniem jednego z głównych bohaterów, czyli Jacka Grahama, to dla mnie nie porozumienie. Szkoda, że film jest tak bardzo pozmieniany, ponieważ książka to właściwie gotowy scenariusz. No cóż... Szkoda.

Film ogólnie bardzo dobry i bardzo gorąco go polecam, ale ktoś kto czytał książkę, będzie czuł niedosyt. 

David Baldacci - Władza absolutna



David Baldacci - Władza absolutna


Wydawnictwo - Rzeczpospolita
Rok wydania - 2008
Ilość stron - 372
Moja ocena - 10/10


Od wydawnictwa: Zawodowy złodziej, Luther Whitney, chce zakończyć karierę skokiem na bogatą, chwilowo opuszczoną przez właścicieli wiejską willę. Kiedy jednak włamuje się do środka, okazuje się, że nie jest tam sam. Ukryty za weneckim lustrem zostaje świadkiem wydarzenia, które na zawsze niszczy jego wiarę w sprawiedliwość. W morderstwo młodej kobiety zamieszany jest prezydent Stanów Zjednoczonych, a jego ludzie rozkręcają kampanię medialna, żeby ukryć ten fakt przed opinią publiczną i obarczyć winą włamywacza. Whitney jest jedynym, który zna prawdę, ale jego tropem podążają już agenci federalni...


Jest to pierwsza książka tego autora jaką przeczytałam, ale na pewno nie ostatnia! Baldacci skradł moje serce do reszty. Na półce już czeka na mnie kolejna książka tego autora - "Krytyczny moment", którą wypożyczyłam z biblioteki. Ale wracając do książki jest to idealny kryminał, z morderstwem, z intrygami, które tworzą niesamowity klimat. Mówi się, że David Baldacci to drugi John Grisham. BZDURA! Fakt, obydwaj piszą książki z prawnikami, sądami i tego typu rzeczami w tle, ale na tym podobieństwa się kończą. 

Jeśli chodzi o fabułę... Jest wszystko to, co powinno być w dobrym kryminale! Mamy Luthera Whitneya, który podczas włamania do luksusowej willi zostaje świadkiem morderstwa Christy Sullivan. Jakoś udaje mu się uciec, ale od tego momentu całe jego życie to ciągła ucieczka, ciągłe oglądanie się przez ramię. Gdy sprawy zaczynają wyglądać na prawdę źle, Luther prosi o pomoc byłego narzeczonego jego córki, prawnika , Jacka Grahama. Z każdym dniem na jaw wychodzą nowe fakty, które doprowadzają do śmierci wielu, wpływowych, niewinnych ludzi. Na polecenie prezydenta, dwóch jego agentów Secret Service, zabijają tych, którzy mogą zaszkodzić jego karierze.

Książka jest na prawdę genialna! Cały czas się coś dzieje, co chwilę ktoś ginie, co chwilę zmienia się podejrzany o te wszystkie morderstwa. Mimo, że już na początku wiemy kto jest odpowiedzialny za to wszystko, cała frajda podczas czytania polega na tym, że do samego końca nie wiemy jak cała prawda wyjdzie na jaw! I tutaj mnie Baldacci zaskoczył. Bardzo dobre zakończenie. Myślałam, że właśnie zakończenie będzie słabe, skoro wiemy już kto za tym wszystkim stoi, ale nie. Zakończenie dobre tak jak cała reszta! Książkę czytałam w wersji ebook, i mimo, że nie lubię czytać tak książek, nie żałuję. A wręcz dziękuję sama sobie, że się na to skusiłam :) 

Książkę polecam każdemu, kto ma ochotę na wciągający kryminał. Jestem pewna, że nie będziecie żałować :) Teraz mam zamiar obejrzeć film na podstawie tej książki. Mam nadzieję, że się nie zawiodę :) 

26 grudnia 2012

Przegląd filmowy.

Gdy nie czytam książek lubię obejrzeć fajny film. Ostatnimi czasy mam dość dużo czasu więc obejrzałam 2 filmy, które chcę wam polecić, bo moim zdaniem są warte polecenia.


"Kronika opętania"


Em (Natasha Calis) kupuje na wyprzedaży antyczną skrzynkę, która z czasem staje się dla niej obsesją. Zaniepokojeni nieobliczalnym zachowaniem córki, rodzice Clyde (Jeffrey Dean Morgan) i Stephanie (Kyra Sedgwick) zwracają się o pomoc do lekarzy i duchownych. Gdy okazuje się, że ciało Em zostało zawładnięte przez dybuka, złośliwego ducha zmarłej osoby, ich koszmar dopiero się rozpoczyna.


Uwielbiam takie filmy. Niby filmów o opętaniu jest mnóstwo, ale ten jest zdecydowanie jednym z najlepszych. Mamy młodą dziewczynkę,  która kupuje skrzynkę na domowej wyprzedaży. Akcja zaczyna się z chwilą otworzenia tej skrzynki. W młodą dziewczynę wstępuje duch, który zawładną nią do reszty. 

Historia niesamowicie wciągająca, która jak się okazuje na końcu, będzie miała ciąg dalszy. Film tak się skończył, że szansa na drugą część tego filmu jest niemal 100%. Polecam go wszystkim tym, którzy lubią tą tematykę w filmach, na pewno się nie zawiedziecie :) 


"Sinister"


Ellison (Ethan Hawke) jest pisarzem, zajmującym się opisywaniem prawdziwych przestępstw. Z nadzieją na napisanie bestsellera, który ożywi jego karierę, wprowadza się z rodziną do nowego domu. Na jego strychu znajduje pudło ze starymi domowymi filmami, obrazującymi życie poprzednich mieszkańców domu, jak również ich morderstwa. Na każdym z filmów Ellison zauważa niezidentyfikowaną postać. Odkrywa w końcu, że wszystkie morderstwa mają związek z nadprzyrodzoną istotą i szybko okazuje się, że teraz to jego rodzina jest w niebezpieczeństwie.


Jest ktoś kto jeszcze nie widział tego filmu? Zdecydowanie jeden z najlepszych filmów jakie oglądałam w tym roku! Szkoda, że takich filmów jest co raz mniej... Historia opowiedziana w filmie jest niesamowita, cały czas trzyma nas w napięciu. Nie będę się rozpisywać, po prostu musicie go obejrzeć :) 


A wy macie jakieś filmy, które w tym roku zrobiły na was wrażenie? 

23 grudnia 2012

WESOŁYCH ŚWIĄT!



W związku z tym, że jutro nie będę miała kiedy usiąść przy laptopie chciałam wam życzyć radosnych Świąt Bożego Narodzenia,
odpoczynku w rodzinnym gronie,
oraz pasma sukcesów
i spełnienia najskrytszych marzeń
w nadchodzącym Nowym Roku. Masę prezentów pod choinką (zwłaszcza tych książkowych), no i przede wszystkim zdrowia, no bo przecież to jest najważniejsze.


WESOŁYCH ŚWIĄT  


Meg Cabot - Kiedy chłopak poznaje dziewczynę



Meg Cabot - Kiedy chłopak poznaje dziewczynę


Wydawnictwo - Amber
Rok wydania - 2004
Ilość stron - 270
Moja ocena - 7/10


Od wydawnictwa: Kate Mackenzie ciężko pracuje w nowojorskiej gazecie. Ma chłopaka, który nie chce się wiązać na stałe. Nie może znaleźć kawalerki za godziwą cenę. I jest pewna, że gorzej być nie może. Błąd! Kate przekonuje się o tym, kiedy zostaje zwolniona i pozwana przez pracodawcę. Nic dziwnego, że w takiej sytuacji ostatnią rzeczą, jakiej się spodziewa, jest miłość. Ale wszystko się może zdarzyć, kiedy chłopak poznaje dziewczynę...


Meg Cabot, autorka książek romantycznych dla nastolatek, ale jak się okazuje po przeczytaniu tej książki, nie tylko. "Kiedy chłopak poznaje dziewczynę" to opowieść o trudach codziennego życia, o miłości, o walczeniu o swoje. 

Ta książka to nic innego jak typowa komedia romantyczna, która napisana została w niesamowicie oryginalny sposób. Cała historia toczy się w okół Kate Mackenzie, młodej dziewczyny z Kentucky, która zrywa z chłopakiem i wyprowadza się z domu. Zamieszkuje u najlepszej przyjaciółki, która jak się okazuje już od dłuższego czasu stara się z mężem o  dziecko. Ale żeby tego było mało Kate zostaje zwolniona z pracy, do którego to zwolnienia przyczynia się adwokat, Mitchell Hertzlog, w którym z biegiem czasu Kate się zakochuje. W między czasie dzieją się różne przezabawne, czasami mniej zabawne historie, przez co książkę czyta się na prawdę fajnie. 

Bohaterów jest mnóstwo, zważając na to, że książka jest dość cienka, a historia nie jest jakoś specjalnie rozbudowana. Ale każdy z bohaterów ma jakieś zadanie. Ma jakiś wkład w całość tej książki. Są osoby lubiane i nie lubiane przez czytelnika. Są bohaterowie, którzy knują intrygi i tacy którzy chcą ratować świat. I mimo, że książka jest napisana w taki a nie inny sposób, możemy bardzo dobrze poznać bohaterów, dowiedzieć się jacy są na co dzień.  

Nie jest to powieść najwyższych lotów. Historia prosta, lekka, na zimowe wieczory. Największą zaletą tej książki jest forma w jakiej została napisana. Całą historię poznajemy czytając maile, świstki papieru, dokumenty, wiadomości na czacie, odsłuchując wiadomości na sekretarce (sporadycznie rozmowy) oraz czytając pamiętnik. Z początku podchodziłam do tej książki sceptycznie, pierwsze 50 stron czytało mi się bardzo ciężko, nic się nie działo. Ale z czasem akcja się rozkręciła, i książka mnie na prawdę wciągnęła. Jakie będzie koniec każdy z nas może się domyśleć w połowie książki. Ale to wcale nie jest  minusem tej książki. Jedyną niewiadomą jest Tata, który jak się okazuje na końcu zachował się bardzo rozsądnie. Sama bym tak postąpiła :) 

Książkę polecam każdemu kto ma ochotę na lekką książkę na zimowy wieczór. Forma jest na prawdę oryginalna, szybko się czyta. Szczerze mówiąc mam ochotę sięgnąć po kolejną książkę tej autorki. 

21 grudnia 2012

Criminal Minds w wersji książkowej :)

Ogląda ktoś z was "Zabójcze umysły" ? Ja oglądam, i to wręcz nałogowo. Jeden z lepszych seriali w kategorii "detektywistyczne". Przeglądałam właśnie nowości na LubimyCzytać.pl i trafiłam na 3 książki na podstawie tego serialu.



 



Autorem tych książek jest Max Allan Collins, o którym pierwszy raz w życiu słyszę, ale na te 3 książki od jutra zacznę polować. Fanką serialu jestem ogromną, więc książki muszę mieć! W Empiku jest tylko jedna z nich. Muszę dokładnie poszukać, bo może zdążę zrobić sobie sama prezent pod choinkę :)

Prezentowo.

Koniec świata miał być i co? Póki co nic się nie dzieje, więc chyba na nic się nie zanosi. Ale to dobrze bo przyszłość książkowa szykuje się baaaaardzo fajnie :)
Dostałam wczoraj od mamy 3 książki. W ramach "prezentu pod choinkę".



Tess Gerritsen - Dawca  


Trzymający w napięciu thriller medyczny mistrzyni tematu, głównej konkurentki Robina Cooka i Michaela Palmera. Doskonała lektura zwłaszcza dla tych, którzy mają wątpliwości co do funkcjonowania służby zdrowia... Dwie osoby gotowe do operacji i tylko jedno serce, które można przeszczepić. Gdy doktor Abby DiMatteo podejmowała decyzję, by dokonać przeszczepu u umierającego siedemnastolatka, nie przypuszczała, że wywoła tym lawinę wydarzeń. Kim jest czterdziestosześcioletnia, bogata kobieta, która, wedle przełożonych, winna była otrzymać narząd? Tego Abby nie wie. Wie jednak, że coś jest nie w porządku - jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawia się drugie serce i operacja może się odbyć. Cud? To mało prawdopodobne. W wyniku podjętych decyzji, pracę traci przełożona kobiety, a sama Abby zaczyna stawiać sobie niewygodne pytania. Czy to możliwe, że narządy do transplantacji pochodzą z nie do końca legalnych źródeł? Gdzie leżą granice etyki lekarskiej?


Prezent nie trafiony ponieważ tą książkę już czytałam jakiś czas temu, i bardzo gorąco ją polecam. Zresztą jak wszystkie inne książki Gerritsen.





Lee Child - Elita zabójców


Jeden z członków specjalnej grupy dochodzeniowej armii amerykańskiej zostaje odnaleziony na pustyni w Kalifornii - martwy. Ktoś wyrzucił go z helikoptera. Gdzie są pozostali członkowie? Zniknęli w zagadkowych okolicznościach. Jack Reacher otrzymuje zaszyfrowaną wiadomość, którą potrafi odczytać tylko garstka osób, i rusza na pomoc. Łącząc siły z dawnymi kolegami z żandarmerii, będzie musiał przeniknąć do spisku związanego z międzynarodowym terroryzmem, aby ocalić żywych, pogrzebać umarłych i rozwikłać tajemnicę, którą z każdym dniem spowija coraz gęstszy zmrok. Ludzie, którzy wzięli go na cel, nie zdają sobie jeszcze sprawy, że Reacherowi nie należy wchodzić w drogę. Ani teraz, ani kiedykolwiek...

Tutaj moja mama zaszalała! Książka zdecydowanie w moim typie :) 




J.K Rowling - Trafny wybór


Barry nie żyje. Ta niespodziewana śmierć pogrąża Pagford w chaosie. Na jaw wychodzą tajemnice mieszkańców. Urocze miasteczko z brukowanym rynkiem i wiekowym opactwem już nigdy nie będzie takie jak dotąd.
Wybucha wojna bogatych z biednymi, nastolatków z rodzicami, wojna żon z mężami i nauczycieli z uczniami. Kto przejmie władzę po Barrym? Jak daleko się posunie w tym zaciekłym konflikcie?
Pełna czarnego humoru, błyskotliwa i prowokująca wielka powieść o małym miasteczku.



O tą książkę już jakiś czas prosiłam. Ciekawe czy jest aż taka dobra, jak niektórzy twierdzą. Zobaczymy :)


Tyle jeśli chodzi o książki. Natomiast jeśli chodzi o wymarzony prezent pod choinkę to mam jeden - bilet na WWE-RAW WrestleMania Revenge Tour, które odbędzie się w kwietniu w Łodzi!!!!! Gdyby tak Mikołaj przyszedł do mnie z takim bilecikiem... Ahh....

15 grudnia 2012

Simon Beckett - Chemia śmierci




Simon Beckett - Chemia śmierci


Wydawnictwo - Amber
Rok wydania - 2008
Ilość stron - 248
Moja ocena - 8/10


Od wydawnictwa: Manham. Małe spokojne miasteczko. Krajobraz pozbawiony zarówno życia, jak i konkretnych kształtów. Płaskie wrzosowiska i upstrzone kępami drzew mokradła. To tu doktor David Hunter szuka schronienia przed okrutną przeszłością. Sądzi, że przeżył już wszystko to, co najgorszego może przeżyć człowiek, sądzi, że wie o śmierci wszystko. Ale śmierć, ów proces alchemii na wspak, w którym złoto życia ulega rozbiciu na cuchnące składniki wyjściowe, wdziera się do Manham. I to w niewyobrażalnie wynaturzonych formach. Jeszcze nie wiemy, dlaczego Hunter - wybitny antropolog sądowy - zaszył się tu jako zwykły lekarz. Dlaczego odmawia pomocy policji, skoro potrafi określić czas i sposób dokonania każdej zbrodni. Wiemy tylko, że się boimy. Razem z mieszkańcami Manham czujemy odór wszechobecnej śmierci. Giną młode kobiety, dzieci znajdują makabrycznie okaleczone zwłoki, ktoś podrzuca pod drzwi martwe zwierzęta, ktoś zastawia sidła na ludzi.


Oficjalnie mogę powiedzieć że jestem fanką Simona Becketta! Ta książka, jak i "Zapisane w kościach" to jedne z lepszych jakie ostatnimi czasy miałam przyjemność przeczytać! 

David Hunter, wdowiec, który w wypadku samochodowym stracił żonę i córkę. Postanawia wyjechać z Londynu w miejsce, gdzie jak sądził, znajdzie spokój. Tak oto wylądował w Manham. Coś o fabule. Mamy małe, spokojne miasteczko Manham, w Anglii w którym miejscowa społeczność wiedzie ciche, spokojne życie. Wszystko zmienia się w dniu kiedy dwóch młodych chłopców znajduje na mokradłach zwłoki młodej kobiety! Oczywiście z początku nie było wiadomo czy to kobieta czy mężczyzna, czy to ktoś stąd, ponieważ rozkład ciała uniemożliwił identyfikację. Ale jak wiadomo, David Hunter to wybitny antropolog sądowy, który po namowie ze strony policji podejmuje się zbadania zwłok. Po kilku dniach ginie kolejna kobieta, i kolejna... 
Do grona podejrzanych zaliczany jest każdy, łącznie z dr. Hunterem. 
Kto okaże się zabójcą? 
Kto jest na tyle szalony żeby zostawiać zwłoki właściwie na widoku publicznym?


Powiem tak, już od dłuższego czasu nie czytałam tak wciągającej książki. Zakończenie w stylu Becketta - nie do odgadnięcia! Byłam w szoku jak się okazało, kto stoi za tymi morderstwami. Zdecydowanie po przeczytaniu tych dwóch książek stałam się fanką tego autora. Mam nadzieję, że kolejne książki Simona mnie nie rozczarują. Muszę też zaznaczyć fakt, że Simon w dość ostry sposób opisuje stan zwłok. Czytając miałam wrażenie, że czuję smród jaki towarzyszy rozkładającemu się ciału. Tak dokładnie to opisuje. To tylko świadczy o tym, jak dobrym jest pisarzem :) 

Mimo, że ta książka była niesamowita, mi osobiście bardziej podobała się druga część - "Zapisane w kościach". Właściwie nie wiem dlaczego... Może dlatego że była bardziej wstrząsająca, bardziej brutalna... Bardziej w moim stylu. Co jednak nie oznacza, że "Chemia śmierci" nie wywarła na mnie ogromnego wrażenia! 

Komu polecam? Każdemu!! Najpierw "Chemia śmierci", później  "Zapisane w kościach"! Nie będziecie żałować ani minuty spędzonej przy tych książkach :) 

12 grudnia 2012

12.12.2012! Co przyniesie grudzień?

Dziwna data dzisiaj - 12.12.2012 nie sądzicie? Ale właściwie nie o tym chciałam napisać. Znalazłam kilka ciekawych książek w formie e-book, które mam zamiar przeczytać w tym miesiącu  i chciałam się z wami nimi podzielić.




   
David Baldacci - Władza absolutna.


Od wydawnictwa: Zawodowy złodziej, Luther Whitney, chce zakończyć karierę skokiem na bogatą, chwilowo opuszczoną przez właścicieli wiejską willę. Kiedy jednak włamuje się do środka, okazuje się, że nie jest tam sam. Ukryty za weneckim lustrem zostaje świadkiem wydarzenia, które na zawsze niszczy jego wiarę w sprawiedliwość. W morderstwo młodej kobiety zamieszany jest prezydent Stanów Zjednoczonych, a jego ludzie rozkręcają kampanię medialna, żeby ukryć ten fakt przed opinią publiczną i obarczyć winą włamywacza. Whitney jest jedynym, który zna prawdę, ale jego tropem podążają już agenci federalni...


Książka idealna dla mnie. Czy będzie idealna po przeczytaniu? Oto jest pytanie :) 




Mary Higgins Clark - Nie ma jak w domu


Od wydawnictwa: Dziesięcioletnia Liza Barton przypadkowo zastrzeliła matkę. Chociaż została uniewinniona przez sąd, gazety zrobiły z niej bezwzględną młodocianą morderczynię. Wówczas przybrani rodzice zmienili dziewczynce imię na Celia, aby w przyszłości nie była kojarzona z zabójstwem. Po latach Alex Nolan, drugi mąż Celii, kupuje jej na urodziny dom w Mendham, w stanie New Jersey –, dziwnym zbiegiem okoliczności ten sam, w którym kiedyś doszło do tragedii. Nagle zaczynają pojawiać się znaki świadczące, że w pobliżu jest ktoś, kto zna tajemnicę młodej kobiety. A kiedy w okolicy zostaje popełnione brutalne morderstwo, pierwszą podejrzaną jest Celia...


Zapowiada się na prawdę bardzo ciekawie...




Abbie Taylor - Dziecko Emmy


Od wydawnictwa: Drzwi wagonu metra zamknęły się, zanim zdążyła wsiąść, obładowana zakupami i wózkiem. Za szybą widzi nieuchronnie oddalającą się twarz synka, ale obok mignęła twarz kobiety - chyba dała jej znak, że zaopiekuje się chłopcem... Emma miota się po peronie - aż do przyjazdu kolejnego pociągu. Tak... Piękna, elegancka kobieta siedzi na następnej stacji i tuli jej synka. Potem zaprasza ją do kawiarni, dzwoni po męża i proponuje podwiezienie. A kiedy Emma wychodzi do toalety, wytworna pani znika z jej synkiem. I nikt jej nie widział... Emma gorączkowo biega, krzyczy, błaga, zaczepia przechodniów. Nikt jej nie wierzy... Emma budzi się w szpitalu, gdzie proponują jej konsultację psychiatryczną. I nadal nikt jej nie wierzy. Dwudziestopięcioletnia samotna zdesperowana matka rozpoczyna szaleńcze własne śledztwo i walkę o odzyskanie swojego dziecka. Wbrew wszystkim i z narażeniem życia...




Mario Giordano - Eksperyment Black Box


Od wydawnictwa: Reporter Tarek trafia na trop sensacyjnej historii, która może stanowić przełom w jego karierze dziennikarskiej. Dowiaduje się o przygotowaniach do eksperymentu, w którym psycholodzy chcą sprawdzić ludzkie zachowania w skrajnie trudnych warunkach. Poszukiwani są ochotnicy, którzy na dwa tygodnie wcielą się w rolę strażników bądź więźniów w symulowanym zakładzie karnym. Eksperyment wymyka się jednak spod kontroli, a symulacja przemienia się w zaciekłą walkę o życie. 

Inspirację do napisania powieści Mario Giordano znalazł w trakcie studiów psychologicznych. Podobny eksperyment odbył się naprawdę w 1971 roku na Uniwersytecie Stanforda, a jego efekty stukrotnie przerosły wyobrażenia twórców.

Doskonały thriller, w którym autor bada zasady mechanizmów posłuszeństwa, skutki izolacji więźniów oraz efekty torturowania i prania mózgu.


Ta zapowiada się najlepiej! 


Czytał ktoś z was cokolwiek z tej "listy"? Przypadło wam coś do gustu? 
A teraz się żegnam i uciekam oglądać poniedziałkowe RAW <3 

11 grudnia 2012

Tess Gerritsen - Śladem zbrodni





Tess Gerritsen - Śladem zbrodni


Wydawnictwo - Mira
Rok wydania - 2012
Ilość stron - 304
Moja ocena - 7/10


Od wydawnictwa: Nikt nigdy nie miał poznać tej tajemnicy… Przez dwadzieścia lat śmierć jej rodziców, agentów brytyjskiego wywiadu, otaczała zmowa milczenia. Gdy Beryl Tavistock wreszcie przypadkowo poznaje przebieg dramatycznych wydarzeń, przeżywa szok. Ojciec brutalnie zamordował matkę, a następnie popełnił samobójstwo? Oboje byli komunistycznymi szpiegami? Nie może w to uwierzyć. Postanawia odkryć, co stało się naprawdę.
Śledztwo rozpoczyna w Paryżu, gdzie przed laty wydarzyła się tragedia. Z bratem i zaprzyjaźnionym agentem CIA wpada w sam środek szpiegowskiej afery i bezwzględnej gry służb. Nie zdaje sobie sprawy, że szukając prawdy, wydaje na siebie wyrok śmierci…


Beryl i Jordan, rodzeństwo które straciło rodziców 20 lat temu i teraz próbują dowiedzieć się kto ich zabił. Pierwsza wersja to taka że Bernard, ojciec Beryl i Jordana zamordował Madeline, ich matkę, a później sam odebrał sobie życie. Niby wszystko pasuje, ale jak się okazuje prawda jest zupełnie inna. W poszukiwaniu prawdy wyjeżdżają do Paryża, gdzie zamordowano Madeline i Bernarda. Towarzyszy im Richard, były agent CIA, który na polecenie wuja Beryl i Jordana ma ich ochraniać. Na miejscu czeka na nich masa niebezpieczeństw...

Pomysł na książkę bardzo fajny, ale czytając miałam wrażenie że czegoś mi w niej brakuje. Niby akcja jest, cały czas się coś dzieje, mamy intrygi i tajemnice z przed lat, które nigdy nie powinny być ujawnione. Trzeba oddać pani Tess to że, akcja jest cały czas. Dużo dialogów między bohaterami, przez co książkę czyta się bardzo szybko. Fajne jest też to, że pojawia się element romansu, co dodaje książce pikanterii  jeśli tak to mogę nazwać. Akcja dzieje się wszędzie i to dosłownie! Mamy Anglię, Francję, Grecję i Niemcy. Wszystkiego po trochu ale mimo to wszystko układa się w fajną całość. Ale tak jak napisałam, czegoś mi brakowało. Jako przeogromna fanka kryminałów, ta książka na kolana mnie nie rzuciła.

Komu polecam książkę? Fanom kryminałów, ale mało wybrednych fanów. Jest mnóstwo innych, lepszych kryminałów od tej pozycji. Oczywiście nie oznacza to, że nie sięgnę po inne książki Tess Gerritsen.


10 grudnia 2012

Simon Beckett - Zapisane w kościach




Simon Beckett - Zapisane w kościach

Wydawnictwo - Amber
Rok wydania - 2007
Ilość stron - 278
Moja ocena - 9+/10


Od wydawnictwa"Większość dnia spędzam ze zmarłymi. Czasem ze zmarłymi, którzy nie żyją od bardzo dawna. Jestem antropologiem sądowym. To po części patologia, po części archeologia. To, co robię, wykracza poza jedno i drugie. Bo nawet wtedy, kiedy biologia człowieka przestaje działać, kiedy z tego, co było życiem, zostaje jedynie zepsucie, zgnilizna i stare suche kości, nawet wtedy zmarły może być ważnym świadkiem. Może 
opowiedzieć swoją historię pod warunkiem, że umie się ją Beckett zinterpretować. Ja umiem.Umiem skłonić zmarłych do zwierzeń".


„W odpowiedniej temperaturze pali się wszystko. Drewno. Ubranie. Ludzie.”


Runa, malutka, spokojna wyspa. Wszystko się zmienia gdy emerytowany policjant odkrywa spalone zwłoki w małej, walącej się chatce. Na wezwanie miejscowego sierżanta na wyspę przyjeżdża antropolog sądowy, były lekarz, David Hunter i wtedy zaczyna się akcja! Jedne spalone zwłoki, podpalenia, następne zabójstwo! Wszystko to się dzieje na małej wyspie z której nie można uciec, bo pogoda na to nie pozwala. Tak więc sierżant Fraser, emerytowany policjant Brody, młody policjant Duncan i dr Hunter są zdani na siebie, sami muszą rozwiązać sprawę zagadkowych morderstw. Zabójcą może być każdy. Jak się okazuje w trakcie śledztwa, każdy miał motyw. 


"Kość opiera się wszystkiemu z wyjątkiem najgorętszego ognia. I nawet jeśli wypali się z niej cały węgiel, nawet jeśli jest już martwa i bez życia niczym pumeks, wciąż zachowuje swój pierwotny kształt. Ale jest wtedy jedynie wątłym duchem samej siebie sprzed spalenia, cieniem, który łatwo kruszy się i rozpada, ostatnim bastionem spopielałego życia."


Jest to moja pierwsza książka Beckett`a i jestem pod ogromnym wrażeniem! Napięcie jakie stworzył w tej książce jest niesamowite! A zakończenie? Jest niemożliwe żeby się go domyśleć. Przy zakończeniu pan Beckett pojechał po bandzie! Sposób w jaki opisuje stan zwłok jest delikatnie mówiąc mocny. Ale ja właśnie tak lubię! Lubię gdy książka jest mocna. Lubię gdy coś się dzieje a w "Zapisane w kościach" cały czas się coś dzieje, nie ma niepotrzebnych zwrotów akcji, niepotrzebnych historii które nic nie wnoszą do akcji. Książkę czyta się naprawdę szybko. Ja niestety zaczęłam i przez 2 dni jej nie ruszałam, z powodu braku czasu ale teraz tego żałuję. Na pewno nie jest to ostatnia książka jaką przeczytam tego autora. Zresztą już na półce czeka na mnie "Chemia śmierci". Tutaj zrobiłam błąd bo powinnam najpierw przeczytać "Chemię śmierci" no ale trudno. 

Książkę polecam dosłownie każdemu kto ma ochotę na naprawdę dobrą książkę. Bardzo dobry kryminał, z mega zaskakującym zakończeniem! Tylko tak jak napisałam wyżej, lepiej najpierw przeczytać "Chemię śmierci"  
Mam nadzieję że Simon Beckett nie zawiedzie mnie w następnych książkach :) 

04 grudnia 2012

Sharon Owens - To musi być miłość

Sharon Owens - To musi być miłość


Wydawnictwo - Książnica
Rok wydania - 2009
Ilość stron - 264
Moja ocena - 5/10


Od wydawnictwa: Sarah Quinn, zawodowa fotografka i kobieta żarliwie oddana modzie, przygotowuje się do ślubu. Jej wybrankiem jest Mackenzie Campbell, starszy, niezwykle przystojny dżentelmen i dumny posiadacz Ostowego Dworu w Szkocji. Razem z przyjaciółmi jedzie z Londynu do Szkocji na bajkowy ślub zaplanowany na Wigilię. Kiedy jednak śnieg zaczyna otulać Ostowy Dwór, Sarah przypadkiem słyszy coś, co sprawia, że zmienia zdanie. Ucieka do Redstone, maleńkiej wioski na zachodnim wybrzeżu Irlandii, gdzie wynajmuje Różaną Chatę, poznaje nowych przyjaciół i spotyka tajemniczego młodego mężczyznę, Ethana Reilly ego. Czy Sarah kiedykolwiek wróci do swojego poprzedniego życia w Londynie?


Mamy do czynienia z lekką, czasami aż nadto przerysowaną książkę o miłości. Spodziewałam się zupełnie czegoś innego. Niestety ta książka na kolana nie powala. Mamy Sarę, panią fotograf, która przez przypadek podsłuchuje rozmowę swojego przyszłego męża, Mackenziego z Dougalem, jego przyjacielem. Co takiego powiedział, że Sara z tego powodu odwołała ślub i uciekła do Irlandii? 
Jakie przygody czekają ją w Irlandii? 
Czy pozwoli sobie na ponowne zakochanie?

Historia zawarta w książce jest dość przerysowana. Postacie są bardzo irytujące. Czasami aż miałam ochotę nawrzeszczeć na Sarę lub Abigail, przyjaciółkę Sary. Ktoś bystry może już na początku ogarnąć kto z kim będzie. Jest to moja pierwsza książka tej autorki i powiem szczerze że chętnie sięgnę po coś innego z jej repertuaru, bo mimo że ta książka, ta historia mnie nie zachwyciła, to podoba mi się styl w jakim pisze. Dość prosto, bardzo szybko się czyta. 

Książkę polecam wszystkim tym, którzy mają dużo czasu do marnowania na średnie książki  :) 


P.S
Zaczęłam czytać Simon Beckett - Zapisane w kościach. Dopiero zaczęłam a już jest świetnie! Dzisiaj calusieńki dzień z Simonem <3 A wieczorem mecz. Milan - Zenit!

01 grudnia 2012

Richard Castle- Fala upału

Richard Castle- Fala upału


Wydawnictwo - 12 posterunek
Rok wydania - 2012
Ilość stron - 319
Moja ocena - 8/10



Od wydawnictwa: Nowojorski potentat nieruchomości zostaje znaleziony martwy na chodniku na Manhattanie. Z napaści cudem uchodzi z życiem jego młoda żona z przeszłością. Gangsterzy i magnaci, z których każdy miał motyw do popełnienia zbrodni, podają fałszywe alibi. I wtedy, w duszącym uścisku rekordowej fali upałów, dochodzi do jeszcze jednego szokującego morderstwa, powodującego nagły zwrot w pełnej napięcia podróży do mrocznych sekretów świata możnych. Sekretów, które okażą się śmiertelne. Sekretów, które leżą ukryte w ciemnościach, dopóki pewna nowojorska policjantka nie wydobędzie ich na światło dzienne. 


OHH! AHH! EHH! Nie wiem co mam wam napisać. Książka jest po prostu GENIALNA!! Wszystkie imiona, fakty są zupełnie inne niż w serialu. Zdecydowanie książkę by się lepiej czytało gdybym nie oglądała serialu. Wszystkie imiona, fakty z przeszłości są zupełnie inne, np - James Rook - dziennikarz, który "współpracuje" z panią detektyw tylko po to, by napisać artykuł o nowojorskiej policji, okoliczności śmierci matki Nikki są zupełnie inne, lecz najgorsze były dla mnie nazwiska bohaterów, nie mogłam się do nich przyzwyczaić mając w pamięci ich nazwiska z serialu :) 

Jeśli chodzi o akcję. Mamy morderstwo i mnóstwo podejrzanych. Kto okaże się zabójcą Matthew Starra? Kto zabił Barbarę Deerfield? Czy te morderstwa są ze sobą powiązane? Kto najbardziej skorzystał na ich śmierci? Sama byłam zaskoczona jak się już okazało kto to zrobił. Castle fajnie buduje akcję. Zmyla czytelnika, przez co nie można oderwać się od książki. Kolejna rzecz, którą pan Castle dopracował do perfekcji to humor! Dialogi między Nikki Heat a Jamesem Rookiem (nie wiem czy dobrze odmieniłam nazwisko) są świetne! Zabawne sprzeczki, które robią fajną różnicę na tle morderstwa. Bardzo miłą niespodzianką jest polski akcent :) Do grona podejrzanych trafia Miric - polsko-amerykański obywatel Nowego Jorku.

Żeby nie było tak słodko, muszę się przyczepić do jednej rzeczy... TŁUMACZENIE! Moim zdaniem bardzo słabe tłumaczenie. Niektóre zdania były bez ładu i składu. Musiałam je czytać po kilka razy żeby zrozumieć ich sens. Przez to momentami książka wydawała się ciężka, męcząca. Dlatego moja ocena to 4+/5.

Mimo słabego tłumaczenia, książkę warto przeczytać. Nie jest to typowy kryminał. Książka bardzo fajna z na prawdę zaskakującym zakończeniem. Polecam ją każdemu! Nie tylko fanom serialu "Castle". Zresztą serial też bardzo gorąco polecam :)


P.S wczorajsza wygrana Milanu - cud, miód malinka <3 Stephan El Shaarawy robi różnicę! <3