29 listopada 2012

Olga Rudnicka - Cichy wielbiciel

Olga Rudnicka - Cichy wielbiciel


Wydawnictwo - Prószyński i S-ka
Rok wydania - 2009
Ilość stron - 439
Moja ocena - 8+/10


Od wydawnictwa: Przekonaj się, jak cienka jest granica między uwielbieniem a nękaniem. 

Julia jest zwyczajną dziewczyną. Skończyła studia, pracuje, zakochała się. Gdy dostaje bukiet kwiatów od tajemniczego wielbiciela, jest podekscytowana i zaintrygowana. Wiersze, kolejne kwiaty i wiadomości zaczynają ją najpierw niepokoić, a potem przerażać. Nikt nie rozumie jej strachu. Przecież posiadanie wielbiciela jest takie romantyczne. Jak uwolnić się od stalkera, gdy nie wiesz, kim on jest? Ale on wie wszystko o tobie. Wie, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz… i wie, jak zniszczyć twoje życie.


Dostawanie kwiatów, listy miłosne, prezenty... Która kobieta by tego nie chciała? Jak duża (bądź mała(?)) jest granica między zalotami, uwielbieniem a stalkingiem? Życie głównej bohaterki, Julii, zmienia się w ciągu 10 sekund! Gdyby wyszła 10 sekund później z domu, gdyby wyszła 10 sekund wcześniej z domu, cały ten horror by się nie wydarzył. No ale się wydarzył. Z początku wszystko wydaje się takie niewinne, takie romantyczne. Każda kobieta z jej otoczenia, stwierdza że to szalenie romantyczne, a jej obawy związane z przysyłanymi kwiatami, SMS-ami, prezentami są bez sensu. Niestety wszystko z czasem się nasila. Nieustannie dzwoniący telefon, SMS przychodzące co chwilę, śledzenie na każdym kroku... Stalker nie uznaje odmowy. Więc jak mu dać do zrozumienia żeby się najzwyczajniej w świecie odpieprzył? Odpowiedź znajdziecie w książce :) 


Olga Rudnicka zafundowała nam w tej książce jazdę bez trzymanki! Książkę (przynajmniej ja) się chłonie! Autorka w świetny sposób pokazuje życie z dwóch stron - ze strony prześladowcy i ze strony ofiary. Doskonale opisane stany emocjonalne, które towarzyszom każdemu bohaterowi. A co na to wszystko policja? NIC! Dopóki nie zostanie udowodniona wina (napaść, groźby) policja nic nie może zrobić. Przecież teoretycznie wysyłanie kwiatów i SMS nie jest szkodliwe... Ale czy na pewno nie jest? Może fizycznie nie, ale psychicznie? Historia, niby fikcja, ale mogła się przytrafić każdemu z nas. Ofiarą stalkingu może być każdy. A prześladowcą może się okazać ktoś zupełnie normalny, niepozorny. 
Stalking w Polsce jest karany dopiero od 2011 r. 


Książkę polecam dosłownie każdemu. Warto zagłębić się w ten problem. Jest wszystko fajnie opisane jak pomóc ewentualnej ofierze takiego prześladowania. 




10 komentarzy:

  1. O jaka zmiana, świetna grafika - bardzo mi się podoba :) Ja się zupełnie nie znam na tworzeniu szablonów ;)
    Co do książki, to chętnie przeczytam. Dotychczas nie spotkałam się z tematyką stalkingu, więc tym bardziej jestem zainteresowana ta pozycją. Już kilka razy trafiłam na recenzje powieści Olgi Rudnickiej i muszę sama się przekonać, jak wypadają jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i uważam, że książkę warto przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę czytałam i w moim odczuciu jest to rewelacyjna powieść. Chyba jedna z najlepszych jakie wyszły z pod pióra tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi świetnie! Muszę to koniecznie przeczytać, jak tylko nadarzy się okazja. Zainteresowałaś mnie.
    Mogę się do czegoś przyczepić? Nigdy nie zwracam uwagi na błędy, ale tego jednego nie umiem ignorować. Bynajmniej to nie to samo co przynajmniej. Bynajmniej to zaprzeczenie. Wybacz, że się przyczepiłam, to w dobrej wierzę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się przyczepiłaś :) Dziękuję za poprawę błędu. Na przyszłość już takiego "byka" nie strzelę :)

      Usuń
  5. Kiedyś ze znajomymi nakręciliśmy mini film o stalkingu na zajęcia :) Książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie, że wszyscy ją czytali oprócz mnie. Już od dawna chciałam po nią sięgnąć, ale jakoś nie mam zapału.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na Olgę Rudnicką mam ochotę od dawna. Szukam obecnie "Zacisza 13", ale tą pozycją również bardzo mnie zaciekawiłaś!

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam już wcześniej o tej książce ale ja się zawsze za bardzo denerwuje przy tego typu fabule i na razie sobie daruję tych nerwów ;) Może w przyszłości ...zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubie książki, które pisane są wiecej niż z jednej perspektywy :)
    Chętnie przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam ;*

    OdpowiedzUsuń

Staram się odpowiedzieć na każdy komentarz. Dziękuję za wizytę i zapraszam ponownie :)