14 lutego 2015

Tess Gerritsen "Grzesznik"

"W murach klasztoru zostaje popełniona nieludzka zbrodnia. Ofiarami padają dwie zakonnice. Sekcja zwłok ujawnia wstrząsające informacje i z każdym nowym śladem sprawa obiera coraz bardziej niepokojący kierunek. Tymczasem pojawia się kolejne ciało, przy którym morderca zadał sobie wiele trudu, by nie zostało rozpoznane.

Dawno pogrzebane tajemnice wychodzą na światło dzienne. Doktor Maura Isles i detektyw Jan Rizzoli ze zgrozą uświadamiają sobie, że są z nimi związane osobiście… "



Tess Gerritsen jakoś specjalnie przedstawiać nie trzeba. Jej książki sprzedają się jak świeże bułeczki, i mnie osobiście to wcale nie dziwi. Autorka, która swoimi książkami zapewnia nam jazdę bez trzymanki. Dużo emocji, tajemnic, dreszczyku - to wszystko sprawia, że Tess jest w gronie moich naj, naj autorów. Jej książki dają mi to co lubię - psychopatów, których trzeba złapać, morderstwa tak drastyczne, że aż ślinka cieknie.
"Grzesznik" to trzecia część z serii o detektyw Jane Rizzoli i doktor Maura Isles.

Ktoś włamuje się do klasztoru i z zimną krwią atakuje dwie zakonnice. To samo w sobie jest zbrodnią. Zakonnice wydają się takie... Nieosiągalne dla zła. Jakby jakaś niewidoczna bariera chroniła je przed całym złem świata. A jednak. Młoda siostra Camille zapłaciła najwyższą cenę. Gdyby tego było mało, podczas sekcji doktor Isles odkrywa coś szokującego - Camille niedawno urodziła dziecko. Kto jest ojcem? Czy ma on związek z tym atakiem? Dlaczego nikt nie zauważył zakonnicy w ciąży? Bardzo dużo pytań, na które detektyw Rizzoli musi odpowiedzieć. Więcej pytań rodzi się, gdy w opuszczonej restauracji policjanci znajdują zwłoki kobiety. Ktoś bardzo się postarał, by policja nie była w stanie jej zidentyfikować. Usunięto jej skórę z twarzy, dłonie i o dziwo stopy. Czy ta kobieta ma coś wspólnego z siostrami zakonnymi? Czy ktoś zabija po prostu, ot tak? Klucz do zagadki kryje się w indyjskiej wiosce dla trendowatych.

Detektyw Rizzoli i doktor Isles mają do rozwiązania zagadkę, w której jest mnóstwo pytań, a sensownych rozwiązań jak na lekarstwo. Od przeszłości nie da się uciec i obie panie przekonają się o tym na własnej skórze, gdy w ich otoczeniu pojawią się dwaj mężczyźni - były mąż Isles i mężczyzna z którym Rizzoli od jakiegoś czasu jest w dość skomplikowanym związku. Dużo wątków miłosnych, ktoś mógłby nawet powiedzieć, że za dużo, i może miałby racje. Ale ja jestem romantyczką ( zwłaszcza, że dziś walentynki) i mi to nie przeszkadzało. Miła odskocznia od trupów, śmierci i ogólnego zła.

Thriller pierwsza klasa. Dla każdego fana tego gatunku jest to lektura obowiązkowa. Przede wszystkim polecam ją kobietom, ze względu na wcześniej wspomniany wątek miłosny. Polecam z czystym sercem :)

Ocena: 8/10


tłumaczenie: Jerzy Żebrowski
ilość stron: 399
wydawnictwo: Albatros
rok wydania: 2003

13 lutego 2015

(Wielki?) come back!!



W końcu zebrałam się w sobie, znalazłam motywacje, wygrzebałam z siebie resztki chęci, i oto jestem. Po 10 miesiącach wracam do pisania bloga, do pisania recenzji. W moim życiu pozmieniało się wszystko. Zakończył się mój długoletni związek, przeprowadziłam się do Anglii, znalazłam prace. Ale czegoś mi brakowało... I już wiem czego. Was. Książek. Tej naszej "małej" społeczności książkoholików.
Praca, obowiązki - to wszystko jest czasochłonne. Ale obiecałam sobie znaleźć w tym wszystkim czas na czytanie. Recenzje będą pojawiały się o wiele rzadziej, niż to miało miejsce w przeszłości. Czasu na przyjemności mam naprawdę nie wiele, ale zaryzykuję. Tęskniłam. Po prostu.

Na dzień dzisiejszy nie mam zielonego pojęcia co jest "na czasie". Nowości, bestsellery... Muszę to wszystko nadrobić. Póki co, tradycyjnie, zasiadam do Kinga.

Jeśli miałabym wymienić jedną rzecz, za którą tęsknie najbardziej, (oprócz rodziny i psa, rzecz jasna) to biblioteka... Klimat, zapach książek... Aż się łezka w oku kręci.

Jutro możecie się spodziewać recenzji "Grzesznik" T. Gerritsen. Serdecznie zapraszam.

05 kwietnia 2014

Wil Haygood "Kamerdyner"

Kiedyś musi być ten pierwszy raz, i ja go właśnie "zaliczyłam", jakkolwiek to brzmi. Po raz pierwszy ekranizacja książki okazała się o niebo lepsza, niż sama lektura. Jestem pod ogromnym wrażeniem, że tak mocny film, o takiej a nie innej tematyce, został pokazany w sposób prosty, ale dobitny. Nie jestem historykiem, nie znam się na faktach z historii Ameryki, ale nie sądzę, by w tym filmie coś się nie zgadzało. Prawdziwa historia czarnych ludzi w latach 50-90 XX wieku.

Eugene Allen - kamerdyner, który służył ośmiu prezydentom Stanów Zjednoczonych, był świadkiem dużej części historii, przy nim odbywały się najważniejsze rozmowy na tle politycznym. Sięgając po tę książkę spodziewałam się biografii tego niezwykłego człowieka, a dostałam... No właśnie nie za bardzo wiem jak to określić. W książce znajduje się niewielki opis życia Eugene`a, o tym kiedy się urodził, jak zaczynał, jakie były jego pierwsze prace, oraz w jaki sposób dostał się do Białego Domu. Dołączonych jest także mnóstwo zdjęć (niektóre możecie zobaczyć niżej :)). Większą połowę tej niewielkiej książki, zajmują opisy jak powstawał film... Mało interesujące, no ale cóż... Spodziewałam się zupełnie czegoś innego, ale nie czuję się zawiedziona. Książka to tylko zarys historii, którą możemy poznać oglądając film.

"Jednym uchem słyszał najważniejsze rozmowy świata, drugim- krzyk swoich braci wołających o prawa obywatelskie. Tę dramatyczną postać Forest Whitaker zagrał, zdaniem krytyków, fenomenalnie. A z obsadzoną w roli filmowej Oprah Winfrey stworzył duet, jakiego dawno nie oglądaliśmy w kinie. Sukces filmu to zasługa talentu i determinacji reżysera Lee Danielsa, by opowiedzieć tę mądrą i wzruszającą historię."

Film jest fenomenalny! Wszystko w nim jest fenomenalne! Zaczynając od fabuły, po grę aktorską, kończąc na obsadzie. Tak dobrego, wzruszającego filmu dawno nie oglądałam. Trzymam za ten film kciuki na przyszłorocznych Oskarach! Ojj Leonardo DiCaprio znowu bez Oskara będzie... No tak mi przykro!


Kilka zdjęć z książki:
 Michael Jackson <3 Eugene to ten z prawej, w tle.

Film POLECAM, książkę mniej, choć może ona być fajnym dopełnieniem filmu. Jeśli ktoś lubi czytać o filmie zza kulis, polecam. Lektura ma tylko 180 stron, w tym mnóstwo zdjęć, więc jest to książka na jedno popołudnie.

Ocena książki: 6/10
Ocena filmu: 10/10

 tłumaczenie: Aleksandra Ambros
ilość stron: 184
wydawnictwo: Marginesy
rok wydania: 2013


 Recenzja bierze udział w wyzwaniach:
* Wyzwanie - Biblioteczne

* Wyzwanie - czytam literaturę amerykańską